"Wiadomości" odpowiedziały na materiał TVN. Uruchomiono też infolinię do wyrażania poparcia dla TVP

W czwartek "Fakty" TVN pokazały, jak w praktyce wygląda "misja" TVP, na którą publiczny nadawca dostaje 2 mld zł z budżetu państwa. W materiale pokazano jedynie niezmienione fragmenty programów informacyjnych, w których wychwalano partię rządzącą. Na odpowiedź TVP nie trzeba było długo czekać, a najcięższe działa wytoczono w głównym wydaniu "Wiadomości", gdzie pokazano wpadki konkurencji m.in. sprzed ponad dekady.

- Debata wokół podatku dla najbogatszych koncernów medialnych, który miałby wesprzeć fundusz kultury i służbę zdrowia, rozpętała również dyskusję o rzetelności mediów. Wielu komercyjnych gigantów stawia się w roli arbitrów. Pytanie, czy ci, którzy chcą pouczać innych, nie powinni najpierw zweryfikować wiarygodności swojego przekazu? - w tych słowach materiał "Wiadomości" TVP poświęcony w całości prywatnej telewizji TVN zapowiedziała Danuta Holecka. Na pasku mogliśmy przeczytać jego tytuł: "Kłamstwa i manipulacje TVN".

Zobacz wideo Czy chęć opodatkowania cyfrowych gigantów jest tylko pretekstem dla rządu?

"Wiadomości" TVP odpowiedziały na materiał "Faktów". "TVN nazywana jest najpotężniejszą partią opozycyjną"

- Nie kryją, że chcą stawiać do kąta innych, tak jakby mieli monopol - rozpoczął autor materiału Maciej Sawicki. Krytykę telewizji TVN rozpoczęto od kwestii planów wprowadzenia podatku od reklam, wokół którego - jak określił to dziennikarz TVP - "telewizja TVN rozpętała prawdziwą histerię". Zaprezentowano też żółty pasek "Haracz na media", który pojawił się na antenie "TVN24". - Tak samo wygląda treść belek, które, jak wielokrotnie podkreślali pracownicy tej stacji, powinny być tylko informacyjne - przekonywał Sawicki.  

Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław GowinDecyzja ws. podatku dla mediów to być albo nie być Gowina i Ziobry

Dziennikarz TVP stwierdził później, że tak skrajnych opinii, jakie w prywatnej telewizji wyrażano na temat podatku od mediów, nie formułowano już, gdy przeciwko koronawirusowi zaszczepiła się grupa celebrytów. - Było za to ich usprawiedliwianie - usłyszeliśmy. W tym kontekście przywołano m.in. założyciela stacji Mariusza Waltera i dyrektora programowego TVN Edwarda Miszczaka. 

Następnie na ekranie pojawiły się kolejne paski, które przed laty prezentowano na antenie TVN24. Tym razem dotyczyły one zmian w wymiarze sprawiedliwości: "Ustawa represyjna", "PiS na wojnie z sędziami", "PiS chce zastraszać sędziów", "Próba zamachu na samorządność", "Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej". Jak stwierdził Sawicki "wielu widzów było nimi zszokowanych" (w celu poparcia tej tezy dziennikarz nie wspomniał jednak ilu dokładnie), a takie belki "nie mają nic wspólnego z obiektywnym dziennikarstwem". 

- Nie bez powodu telewizja TVN nazywana jest najpotężniejszą partią opozycyjną w Polsce. Pracownicy stacji nie przebierają w środkach, atakując Prawo i Sprawiedliwość (...) - przekonywał dziennikarz TVP. 

Sawicki stwierdził też, że w czasie protestu polityków opozycji z grudnia 2016 r. (nazywanego tu "puczem"), telewizja pracownicy prywatnej stacji "próbowali kreować rzeczywistość, zamiast ją opisywać". Później przywołano też materiał TVN o zorganizowanych przez polskich neonazistów urodzinach Adolfa Hitlera. - Zdaniem wielu ten materiał był próbą wykreowania na świecie wizerunku Polaka-antysemity i neonazisty - argumentował Sawicki.

Dodał, że w TVN "wyśmiewano osoby chore na nerwice i napady lękowe" i "wygląd koreańskiego piosenkarza". Dziennikarz TVP wspomniał też o zarzutach, które ciążą na byłym szefie Faktów Kamilu Durczoku, choć ten nie pracuje w TVN już od 2015 roku. Na koniec przypomniano pomyłkę jednej z dziennikarek TVN24, która nie wiedziała, czym jest hattrick. - To kolejny przykład dyletanctwa - grzmiał Sawicki.

Infolinia TVP dla wyrazów poparcia

Publiczny nadawca uruchomił też infolinię, gdzie można "wyrazić swoją opinię na temat ataku PO na wolność słowa". W materiale przytoczono "wyrazy wsparcia i sympatii od widzów". - Bardzo państwa wspieram, bo jesteście superrzetelną telewizją - powiedziała jedna z widzek. - TVP Info jest niezbędne z tego względu, że się bardzo dużo rzeczy dowiadujemy z TVP Info, w przeciwieństwie do TVN - argumentowała inna. - Błagam was, nie dajcie się zlikwidować. Będą nas cały czas kłamać, oszukiwać i piętnować - mówiła kolejna osoba.

"Fakty" TVN pokazały, jak w praktyce wygląda "misja TVP"

"Fakty" TVN w czwartkowym wieczornym wydaniu w nieco ponad 4-minutowym materiale wyemitowały wybrane fragmenty "Wiadomości" TVP i TVP Info. Jak wyjaśniała prowadząca Anita Werner, w ten sposób stacja chciała pokazać, jak rządowe media realizują misję, na którą otrzymują rocznie 2 mld zł z budżetu państwa.

Reporter "Faktów" na początku zaznaczył, że redakcja nie zmieniała w materiale treści pasków, nie ingerowała w "treść wypowiedzi pracowników telewizji rządowej, jej gości i komentatorów", nie ingerowała także muzykę. Materiał składał się z pozbawionych komentarza fragmentów programów Telewizji Polskiej.

I tak w materiale "Faktów" TVN znalazła się m.in. wypowiedź lidera Bayer Full Sławomira Świerzyńskiego, który przekonywał w TVP Info, że Andrzej Duda jest "dosłownie erudytą" czy wypowiedź prezesa TVP Jacka Kurskiego w "Gościu Wiadomości" w TVP1, która padła jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi. - Świetny start w kampanii prezydenckiej pana Andrzeja... pana prezydenta Andrzeja Dudy jest wynikiem właśnie rzetelnego, dobrego informowania o jego aktywności. Życzę mu jak najlepiej - mówił Kurski.

Materiał 'Faktów' TVN"Fakty" TVN pokazały, jak w praktyce wygląda "misja TVP"

"Miasta, gminy i wsie. Miliony ludzi, mnóstwo ważnych tematów i jeden wspólny cel (...) Jak Polska długa i szeroka, niezależnie, czy na północy, południu, wschodzie lub zachodzie na spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą przychodzą tłumy. Wyborcy z dumą pokazują swoje poparcie, bo wiedzą, o co toczy się gra" - słyszeli widzowie "Wiadomości". W tle emitowano wówczas wzniosłą muzykę. Nie zabrakło też pasków w TVP Info, takich jak chociażby "Trump wygra wybory prezydenckie" czy "Lewicowy faszyzm niszczy Polskę".

Więcej o: