Marcin Ociepa rozczarowany działaniem TVP: Ochoczo zaprasza polityków usuniętych z Porozumienia

Wiceprezes Porozumienia, Marcin Ociepa, wyraził swoją dezaprobatę dla sposobu działania newsroomów telewizji publicznej. Jego zdaniem zapraszani są tylko politycy, którzy destabilizują partię.

W rozmowie z Onet Radio poseł Marcin Ociepa skomentował działanie mediów publicznych w Polsce. Polityk zapytany przez Tomasza Sekielskiego na temat tego, jak często politycy Porozumienia są zapraszani do TVP, odpowiedział:

- W ogóle. Mam swoje zastrzeżenia do tego, jak działa newsroom, który zajmuje się polityką krajową w telewizji publicznej. W ostatnich dniach obserwujemy sytuacje, w których telewizja ochoczo zaprasza polityków, którzy zostali z Porozumienia Jarosława Gowina usunięci za destabilizację partii, łamanie statusu.

Kolejny konflikt w rządzie. Posłowie Gowina zapowiadają blokadę podatku od reklamPorozumienie ogłosi decyzję ws. podatku od reklam. Zapowiadają blokadę

Zdaniem Ociepy zaproszenia dla polityków, którzy wykazują lojalność wobec założyciela partii, są natomiast odwoływane. - To budzi mój sprzeciw i dezaprobatę - dodał Ociepa.

Dziennikarz próbował także skłonić polityka do komentarza na temat przekazywania TVP pieniędzy, Ociepa wyraził jednak duży szacunek dla mediów regionalnych. - Ja jestem politykiem, który ma korzenie samorządowe i moje relacje z telewizją publiczną i radiem w regionie są pełne szacunku i wzajemnego zrozumienia. Wiem, ile ci dziennikarze na dole robią dobrej roboty - dodał. 

Jarosław Kaczyński i Jarosław GowinKryzys w Porozumieniu. Gowin miał postawić Kaczyńskiemu ultimatum

Kryzys w Porozumieniu Jarosława Gowina

W niedawnym czasie z koalicyjnej partii wykluczeni zostali Adam Bielan i Kamil Bortniczuk. Powodem miało być łamanie przez polityków statutu Porozumienia. Sąd koleżeński podjął jednak decyzję o uchyleniu kary i wyznaczeniu Bielana na pełniącego obowiązki prezesa partii. Niektórzy członkowie ugrupowania uważają, że Jarosław Gowin nie jest już przewodniczącym, ponieważ jego mandat skończył się w kwietniu 2018 roku.

Gowin miał napisać w tej sprawie list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym domaga się uznania go za jedynego prezesa Porozumienia.

Zobacz wideo Kolejny kryzys w obozie władzy? "Ciągle więcej nas łączy"
Więcej o: