Porozumienie ogłosi decyzję ws. podatku od reklam. Blokada daniny ma pokazać ich siłę w koalicji

Posłowie Porozumienia ze stronnictwa Jarosława Gowina zapowiedzieli, że będą się starali zablokować podatek od reklam. Jeśli ich pomysł zostanie zrealizowany, pomysł nowej daniny, stanowiącej spore zagrożenie dla wolności słowa w Polsce, nie wejdzie w życie.

O swoich planach dotyczących nowego podatku posłowie Porozumienia poinformowali w nieoficjalnych rozmowach z RMF FM. Doniesienia radia zdają się potwierdzać to, o czym w Gazeta.pl pisał Jacek Gądek. - Pewnie ją zablokujemy - mówił naszemu dziennikarzowi jeden z posłów Porozumienia.

Przypomnijmy, że na znak protestu wskutek pojawienia się pomysłu o podatku od reklam w czwartek 11 lutego większość przedstawicieli mediów w Polsce przestała funkcjonować. Serwisy informacyjne nie publikowały żadnych informacji, zaś stacje telewizyjne i niektóre rozgłośnie radiowe nie emitowały treści.

Joanna LichockaLichocka: Grodzki powinien przeprosić za słowa o stanie wojennym

Podatek od reklam. PiS nie może liczyć na wsparcie od innych partii

Bez posłów należących do stronnictwa Jarosława Gowina Prawo i Sprawiedliwość nie będzie miało w Sejmie większości, która jest potrzebna do przeforsowania tego pomysłu. Na ten moment wiadomo, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie może liczyć na wsparcie w tej sprawie ze strony innych ugrupowań.

Sprzeciw ze strony posłów Porozumienia oznacza ponadto, że w rządzie może dojść do kolejnego poważnego sporu. Co więcej, dezaprobata w sprawie podatku od reklam jest dla polityków partii Jarosława Gowina narzędziem w walce o pogrążone w wewnętrznym konflikcie ugrupowanie.

Podatek od reklam. Jarosław Gowin milczy

Taką decyzją przedstawiciele Porozumienia po raz pierwszy od próby przejęcia partii przez Adama Bielana chcą pokazać swoją siłę. Są to przede wszystkim stronnicy Jarosława Gowina, którzy chcą udowodnić swój wpływ na głosowania sejmowej większości, która jest bez nich zagrożona.

Plansza z 'Wiadomości'Orędzie Grodzkiego w TVP, a wcześniej atak "Wiadomości". Poszło o mecz

W piątek o godzinie 17 zbiorą się władze ugrupowania, po czym mają przedstawić oficjalne stanowisko w tej sprawie. Do tej pory Jarosław Gowin nie zabierał głosu, a w czwartek ignorował pytania dziennikarzy dotyczące konfliktu w jego partii i protestu mediów.

Zobacz wideo Europosłanki w koszulkach Strajku Kobiet. "Razem z wami wygramy tę walkę"