Dawno niewidziany Łukasz Szumowski pojawił się w białym kitlu. Marek Belka: Król miasta i drugiej fali

Były minister zdrowia Łukasz Szumowski uczestniczył u boku Mateusza Morawieckiego w wideokonferencji z lekarzami. Udział w rozmowach dawno niewidzianego byłego ministra kąśliwie skomentował Marek Belka. Europoseł nawiązał m.in. do afery z respiratorami.

W marcu minie rok od stwierdzenia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Jak pandemia zmieniła Wasze życie? Co straciliście, a co zyskaliście w mijającym roku? Czekamy na Wasze relacje. Na adres e-mailowy listydoredakcji@gazeta.pl możecie przesyłać zarówno pisemne wypowiedzi, jak i w formie nagrań wideo (do 20 sekund, najlepiej nagrywane w poziomie). Wasze historie zostaną wykorzystane w materiałach publikowanych w Gazeta.pl.

***

Zdjęcie Łukasza Szumowskiego w białym kitlu zostało opublikowane na Twitterze kancelarii premiera. Jak wynika z wpisu, były minister zdrowia wziął udział w wideokonferencji Mateusza Morawieckiego z kardiologami. Oprócz szefa rządu i Szumowskiego na zdjęciach widzimy m.in. Adama Niedzielskiego. 

Łukasz Szumowski w białym kitlu na wideokonferencji z Morawieckim

Spotkanie miało miejsce w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie. Premier podczas wizyty zapowiedział start pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej.

Zobacz wideo Czy chęć opodatkowania cyfrowych gigantów jest tylko pretekstem dla rządu?

- Kilka dni temu przedstawiliśmy Krajową Sieć Onkologiczną - program, który adresuje jedną z podstawowych przyczyn zgonów w Polsce. Dziś spotykamy się, żeby podobny program rozpocząć w dziedzinie kardiologii i medycyny sercowo-naczyniowej. Krajowa Sieć Kardiologiczna będzie funkcjonować najpierw jako pilotaż w województwie mazowieckim - przekazał Mateusz Morawiecki. - Na początku będzie ona służyła do diagnozowania i leczenia: zaburzeń rytmu serca, zastawek, niewydolności, a także nadciśnienia tętniczego opornego i wtórnego. Jestem przekonany, że całościowe podejście do procesu leczenia z perspektywy pacjenta będzie krokiem milowym w zaoferowaniu Polakom dobrego procesu leczenia schorzeń sercowo-naczyniowych - dodał szef rządu. Krajowa Sieć Kardiologiczna ma m.in. przyspieszyć ścieżkę diagnostyczną.

"Król miasta i drugiej fali"

Zdjęcie rzadko pokazującego się ostatnio w mediach Szumowskiego skomentował na Twitterze były premier Marek Belka. "Jest i nasz drogi Respiro, król miasta i drugiej fali" - zażartował polityk. 

Łukasz Szumowski po odejściu z Ministerstwa Zdrowia w sierpniu zniknął z mediów. Polityk wrócił do pracy w instytucie kardiologii w Aninie. Na początku lutego "Gazeta Wyborcza" zdołała porozmawiać z byłym ministrem. - Mam abstynencję prasową.  Za dużo mnie było w prasie. Mam trochę odpoczynku - wy ode mnie i ja od prasy - tłumaczył w rozmowie z dziennikiem. 

Sprawa respiratorów

Za dawnym kierownictwem resortu zdrowia ciągnie się sprawa kupna respiratorów od spółki E&K. Umowę zawarto w kwietniu 2020 roku na początku pandemii koronawirusa. Zakładała dostarczenie 1241 respiratorów za kwotę nie mniejszą niż 200 mln zł. Cena pojedynczego urządzenia była niezwykle wysoka - przekraczała cenę respiratorów zakupionych przez Agencję Rezerw Materiałowych nawet o ok. 90 tys. zł. W ramach przedpłaty resort zdrowia, kierowany przez Łukasza Szumowskiego, przelał na konto spółki 150 mln zł. Wszystkie respiratory miały być dostarczone do Polski jeszcze w czerwcu, ale do dzisiaj dostarczono ich tylko około 200 (partia ok. 600 respiratorów ma natomiast czekać w magazynach Singapurze). Ze względu na niewykonanie umowy, ministerstwo domaga się zwrotu zapłaconej zaliczki. Jednak spółka E&K zwróciła jedynie ok. 64 mln zł. Resort domaga się jeszcze zapłaty 70 mln zł. 

Pod koniec stycznia Jarosław Kaczyński, wicepremier i szef Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział, że "ówczesne kierownictwo resortu zdrowia, zawierając umowę, posiadało pozytywną rekomendację CBA przy umowie na zakup respiratorów (...)". - Przedstawione Komisji informacje wykluczają jakiekolwiek powiązania korupcyjne między kierownictwem Ministerstwa Zdrowia a wskazaną firmą. Formułowane w debacie publicznej oskarżenia i tezy o możliwych powiązaniach między stronami zawartej umowy nie mają potwierdzenia w faktach - stwierdził Kaczyński.

Więcej o: