Gowin zawiesił swoją obecność na posiedzeniu Rady Koalicji. Chodzi m.in. o reakcję mediów publicznych

Rzeczniczka Porozumienia potwierdziła w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że Jarosław Gowin zawiesił swoją obecność na posiedzeniu Rady Koalicji Zjednoczonej Prawicy. Ta miała się odbyć w tym tygodniu. Ma to związek z aktualną sytuacją w partii, a także z reakcją mediów publicznych.

W poniedziałek rano, jak już pisaliśmy na Gazeta.pl, Patryk Michalski, dziennikarz RMF FM, poinformował nieoficjalnie, że Jarosław Gowin zawiesił swoją obecność na posiedzeniu Rady Koalicji Zjednoczonej Prawicy, która ma odbyć się w tym tygodniu. "Nieoficjalnie stronnicy Jarosława Gowina tłumaczą, że chodzi o wycięcie ich polityków z programów TVP Info. Twierdzą, że to kolejny dowód, że przewrót/przewrocik w ich partii dokonuje się z udziałem władz PiS" - napisał Michalski.

Godzinę później informację tę potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka. Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, zawieszenie obecności na Radzie Koalicji ma związek z aktualną sytuacją w partii, a także reakcjami mediów publicznych - chodzi o odwoływanie występów polityków Porozumienia w programach, a także zapraszanie do nich byłych członków partii i "przedstawianie ich jako obecnych w absolutnie nieuprawniony sposób".

O co chodzi w sporze wewnątrz Porozumienia?

Przypomnijmy, że w czwartek podczas posiedzenia prezydium Porozumienia zawieszono europosła oraz przewodniczącego Konwencji Krajowej partii Adama Bielana. Jak wynikało z doniesień medialnych część polityków partii, w tym sam Bielan, nie uznawali tej decyzji, twierdząc, że jest niezgodna ze statutem ugrupowania. Twierdzili natomiast, że kadencja prezesa partii Jarosława Gowina wygasła trzy lata temu i dlatego nie może on dalej pełnić tej funkcji.

Mimo tego, w Porozumieniu wciąż są zwolennicy Jarosława Gowina, którzy uznają go za szefa partii. W piątek opublikowali na Twitterze oświadczenie, w którym przekonywali, że udzielają "pełnego poparcia Jarosławowi Gowinowi, jako wybranemu demokratycznie i bez głosów sprzeciwu Prezesowi Zarządu Krajowego naszej partii".

W piątek rzeczniczka Porozumienia poinformowała, że Kamil Bortniczuk i Adam Bielan decyzją władz partii zostali wykluczeni z ugrupowania. Stanowisko w sprawie zajął także sąd koleżeński, który potwierdził decyzję członków partii. Jeszcze tego samego dnia zdementował tę informację Bielan, a w poniedziałek Bortniczuk stwierdził, że wciąż jest posłem Porozumienia.

Kamil BortniczukBortniczuk o Gowinie: Już w kwietniu chciał przejść do opozycji

Więcej o: