Tomczyk o "Koalicji 276": Musimy zjednoczyć się jak opozycja na Węgrzech przeciw Orbanowi

- 276 mandatów w parlamencie to nadrzędny cel - mówił w Porannej rozmowie Gazeta.pl Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej, odnosząc się do pomysłu "Koalicji 276", zaproponowanego przez Borysa Budkę i Rafała Trzaskowskiego. Poseł był pytany o to, na jakich płaszczyznach Koalicja Obywatelska chce porozumieć się z opozycyjnymi partnerami.

W sobotę lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka, a także wiceprzewodniczący partii Rafał Trzaskowski wspólnie przedstawili ofertę koalicji skierowaną do Polski 2050 Szymona Hołowni, Lewicy oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Koalicja miałaby umożliwić uzyskanie w wyborach większości 276 głosów w Sejmie, wystarczających do obalenia prezydenckiego weta.

W Porannej rozmowie Gazeta.pl Cezary Tomczyk był pytany o to, czy w tak szerokim bloku opozycyjnym byłoby możliwe wypracowanie wspólnych ram programowych. Szef klubu parlamentarnego KO stwierdził, że poszczególne podmioty w ramach koalicji zachowałyby swoją różnorodność.

- Tutaj możliwe jest wypracowanie najważniejszych elementów, które będą łączyć opozycję. Nie jako jedną formację, bo nikt tego nie chce i nikt tego nie oczekuje, ale jako pewną wspólnotę interesów na przyszłość. - przekonywał Tomczyk. Pytany o tematy wspólne dla wszystkich podmiotów "Koalicji 276" wymienił między innymi kwestie telewizji publicznej, Trybunału Konstytucyjnego, pomocy przedsiębiorcom oraz opieki zdrowotnej. 

Lewica, PSL i Polska 2050 zaskoczone propozycją KO?

Cezary Tomczyk odniósł się również do zarzutów przedstawicieli partii opozycyjnych, którzy mieli nie wiedzieć o propozycjach Koalicji Obywatelskiej, a także nie wyrazili zgody na wykorzystanie w trakcie konwencji logotypów ich ugrupowań.

- Przewodniczący Budka przy mnie rozmawiał z Włodzimierzem Czarzastym dzień przed konwencją. - stwierdził Tomczyk. Dodał, że propozycja musiała zostać zaprezentowana publicznie, by każdy mógł wyciągnąć własne wnioski.

- Dlatego pierwszy raz w historii pokazaliśmy nasze badania, przeprowadzone przez trzy zupełnie inne, różniące się od siebie sondażownie: Kantar, IBSP i IBRiS. Każda z tych sondażowni pokazała mniej więcej to samo, że PiS jest dzisiaj bardzo słaby - mówił polityk.

Zobacz wideo Zandberg: Odgrzewanie kotleta jednej listy najlepiej służy PiS-owi

W ocenie Tomczyka jedynie szeroka koalicja doprowadzi do sukcesu w najbliższych wyborach parlamentarnych.

- Wiemy, jaką mamy ordynację w Polsce, wiemy, co jest możliwe - zadeklarował Tomczyk i dodał:

Musimy zrobić to, co zrobiła opozycja na Węgrzech, która się zjednoczyła przeciw Orbanowi. Albo chcemy wygrać, albo myślimy o interesie partyjnym.

Cezary Tomczyk został zapytany również o to, czy wyobraża sobie, że do szerokiej koalicji na opozycji dołączy Jarosław Gowin i jego posłowie. - Jeżeli pojawi się przestrzeń, żeby można było większość dzisiaj w Sejmie zmienić, to my z tej przestrzeni skorzystamy. Bo im szybciej ten rząd upadnie, tym lepiej. Tym mniej będzie zniszczeń w Polsce - zadeklarował szef klubu KO.

Platforma Obywatelska chce zamknięcia TVP Info. "Taka telewizja nie ma prawa istnieć"

Tomczyk odniósł się również do pomysłu likwidacji TVP Info. Politycy Koalicji Obywatelskiej w poniedziałek rozpoczynają zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie. - Taki projekt nie trafi do zamrażarki pani marszałek Witek i taka debata będzie musiała odbyć się w Sejmie RP - wyjaśnił.

- Tam nie ma żadnej informacji. Tam jest dezinformacja, szczucie jednych grup społecznych na inne, kłamstwo 24 godziny na dobę. Taka telewizja nie ma prawa istnieć w demokratycznym kraju, bo ona po prostu niszczy wszystko, w co wierzymy - mówił dalej poseł. - W pierwszej kolejności trzeba zlikwidować TVP Info, a później rozpocząć debatę, jak TVP ma w przyszłości wyglądać - podsumował.

Polecane dla Ciebie