Czarnek mówił o otyłości dzieci. Senyszyn: Niech najpierw spojrzy na siebie i się odchudzi

- Niech minister najpierw spojrzy na siebie, zacznie się odchudzać, bo jako minister edukacji i nauki powinien wiedzieć, że najlepiej uczyć własnym przykładem - powiedziała Joanna Senyszyn. W ten sposób skomentowała słowa Przemysława Czarnka o otyłości wśród dzieci. Posłanka zarzuciła politykowi także seksizm.

W środę Przemysław Czarnek na antenie TVP Info mówił o otyłości wśród dzieci. - Niestety ta krzywa otyłości wśród dzieci, zwłaszcza 1-3, niestety zwłaszcza wśród dziewcząt, zdaniem specjalistów z Akademii Wychowania Fizycznego, z którymi spotkałem się już dwukrotnie i którzy przygotowują specjalny program wsparcia dla dzieci i młodzieży po powrocie do szkoły, ta krzywa bardzo szybko rośnie - powiedział minister edukacji. - Chcemy dołożyć jeszcze dodatkowe zajęcia, zwłaszcza skierowane do dziewcząt, bo tu jest większy problem, bo w tych zajęciach pozalekcyjnych częściej biorą udział chłopcy, a do dziewcząt chcemy skierować program szczególny - dodał polityk.

Przemysław Czarnek. Zdjęcie ilustracyjneCo Przemysław Czarnek powiedział o otyłości dziewcząt [MÓWIMY: SPRAWDZAM]

"Minister Czarnek ma wyłącznie seksistowskie wypowiedzi"

Słowa Przemysława Czarnka w TVN24 skomentowała Joanna Senyszyn. Posłanka Lewicy stwierdziła, że ten polityk nie zasługuje na żadne zaufanie. - Cokolwiek minister Czarnek powie jest pozbawione sensu, a w dodatku jest zawsze zabarwione w sposób seksistowski. W związku z tym to nie jest kwestia dopatrywania się czegoś, tylko te wypowiedzi takie są. No właśnie, niech minister najpierw spojrzy na siebie, zacznie się odchudzać, bo jako minister edukacji i nauki powinien wiedzieć, że najlepiej uczyć własnym przykładem, ja wiem o tym, bo przez wiele lat byłam nauczycielem akademickim, więc niech się sam odchudzi, wtedy może będzie wiedział, dlaczego dzieci w Polsce cierpią na nadwagę i na otyłość - stwierdziła polityczka. 

Joanna Senyszyn zaznaczyła, że w Polsce chłopców z nadwagą jest dwa razy więcej niż dziewczynek: chłopców jest 30 proc., a dziewczynek - 14 proc. - Natomiast z otyłością jest już 2,5 raza więcej. Tylko jeszcze w wieku przedszkolnym jest troszeczkę więcej dziewczynek z nadwagą niż chłopców - podkreśliła.

Posłanka odniosła się jeszcze raz do swoich zarzutów do Czarnka o seksizm. - Może gdyby ktoś inny to powiedział, to nie były o to podejrzewany, ale minister Czarnek ma wyłącznie seksistowskie wypowiedzi. Mówi, żeby 18-latki już rodziły dzieci, że kobieta nie powinna się uczyć, że powinna mieć przynajmniej trójkę dzieci. I sam do siebie tego nie stosuje. Ma jedną córkę, która studiuje i żonę, która robi karierę naukową - powiedziała.

Posłanka Lewicy skomentowała także nauczanie w polskich szkołach. Stwierdziła, że w większym stopniu powinno się uczyć dzieci myślenia i podejmowania samodzielnych decyzji. - Niestety uważam, że za bardzo wymaga się takiego posłuszeństwa, co negatywnie rzutuje na swobodne myślenie. Natomiast dzieci są indoktrynowane w polskiej szkole, kiedy patrzymy już od reformy pani minister Zalewskiej, co się działo, to przecież w tej chwili fałszowana jest historia, właściwie pisana na nowo, więc dzieci się już uczciwej wiedzy nie nabędą w szkole - dodała.

Zobacz wideo Otyłość większym problemem wśród dziewczynek niż wśród chłopców? "Radziłbym wsłuchiwać się w język polski, którym posługuję się dość precyzyjnie"