47-letni poseł Girzyński o swoim szczepieniu poza kolejnością. "Zrobiłem to z prostego powodu"

- To nie ja ten system zorganizowałem i nie wystawiłem sobie skierowania. Nie zabiegałem o tak wczesny termin - powiedział 47-letni Zbigniew Girzyński, do niedawna poseł PiS, odnosząc się do zarzutów o zaszczepienie się poza kolejnością na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Zbigniew Girzyński powiedział w czasie rozmowy z Andrzejem Stankiewiczem w programie "Onet Opinie", że zaszczepił się z "bardzo prostego powodu". - Tak jak inni pracownicy mojego uniwersytetu, zostałem przez rektora poinformowany i zachęcony w grudniu do tego, żeby zgłosić się do systemu szczepień. Tak też uczyniłem. Gdy to robiłem, to nie zastanawiałem się, kiedy szczepienia będą się odbywały - podkreślił Girzyński.

Girzyński o zaszczepieniu się poza kolejnością. "To nie ja ten system zorganizowałem"

Według byłego posła PiS-u (decyzją Jarosława Kaczyńskiego został 26 stycznia 2021 r. zawieszony w prawach członka partii) pracownicy uczelni zostali poinformowani przez rektora, że zgodnie z informacjami uzyskanymi z Ministerstwa Zdrowia, będą szczepieni w pierwszej grupie i mają czynne skierowania, z których mogą skorzystać w ciągu dwóch miesięcy.

Protesty ws. wyroku TK nie szkodzą PiS? Poparcie wciąż wysokie [SONDAŻ]Protesty ws. wyroku TK nie szkodzą PiS? Poparcie wciąż wysokie [SONDAŻ]

- W toku dalszych zdarzeń, na które nie miałem wpływu, okazało się, że szczepienia będą się rozpoczynały w tzw. pierwszym terminie, czyli po 25 stycznia. Zgłosiłem się i dostałem termin przydzielony przez system Ministerstwa Zdrowia - powiedział.

- To nie ja ten system zorganizowałem i nie wystawiłem sobie skierowania. Nie zabiegałem o tak wczesny termin - dodał Zbigniew Girzyński.

Girzyński został zawieszony w prawach członka PiS-u

27 grudnia ruszyły szczepienia przedstawicieli ochrony zdrowia oraz pracowników medycznych. W grupie "zero" znaleźli się również wykładowcy oraz studenci uczelni medycznych. Ze sczepienia w grupie "zero" skorzystał poseł Zbigniew Girzyński, który jest historykiem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W skład uczelni wchodzi Collegium Medicum w Bydgoszczy, poseł Girzyński nie miał jednak żadnych zajęć ze studentami z medycznej części uczelni.

Agnieszka BorowskaRzeczniczka MS twierdzi, że zmanipulowano jej słowa. "Wstydźcie się"

Do sprawy zaszczepienia posła PiS poza kolejnością odniosła się KPRM. "Uczelnie medyczne oraz uczelnie prowadzące kierunki medyczne mogły zgłosić pracowników medycznych, zgodnie z Narodowym Programem Szczepień. UMK dał taką możliwość wszystkim pracownikom. Poseł Girzyński nie mieści się w tych kryteriach, złamał zasady. Nie ma usprawiedliwienia dla takiego postępowania" - napisano w oświadczeniu.

Po ujawnieniu informacji o zaszczepieniu posła Girzyńskiego poza kolejnością, Jarosław Kaczyński zdecydował się na zawieszenie go w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. - Kara wynika stąd, że uważamy, iż wszystkich obowiązują te same zasady. Krytykowaliśmy celebrytów czy Leszka Millera za to, że zaszczepili się poza kolejnością, więc skoro członek naszej partii się zaszczepił, to został zawieszony (...) Straci prawo udziału w różnego rodzaju pracach, nawet przez internet. To bardzo bolesna kara - powiedział na antenie RMF FM poseł PiS Marek Suski.

Zobacz wideo Bielan o szczepieniu posła Girzyńskiego: Jakaś kara musi być