Mateusz Morawiecki o szczepionkach: Wytrzymajmy. Jak dotrą, możemy szczepić 10 mln osób miesięcznie

- Wytrzymajmy jeszcze trochę, to trochę to może potrwać kilka tygodni, może jeszcze nawet parę miesięcy, ale powinno być lepiej - powiedział Mateusz Morawiecki w wywiadzie udzielonym prawicowej telewizji wPolsce.pl. Premier dodał też: - Jak tylko dotrą szczepionki, możemy szczepić ponad 10 milionów osób miesięcznie.

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z telewizją wPolsce.pl był pytany m.in. o prognozy dotyczące końca epidemii koronawirusa w Polsce. - Mam ogromną nadzieję i przesłanki, żeby sądzić, że jesteśmy bliżej końca, w szczególności dzięki programowi szczepień. Tutaj jesteśmy na pewno uzależnieni od dostaw dawek, od dostaw tempa szczepionek do nas, ale przygotowaliśmy cały proces, który pozwala nam szczepić kilkaset tysięcy osób dziennie - powiedział.

Zobacz wideo Czy rząd stara się pozyskać dodatkowe szczepionki poza mechanizmem Unii Europejskiej?

Mateusz Morawiecki: Wytrzymajmy jeszcze trochę, powinno być lepiej

Premier argumentował, że "jak tylko dotrą szczepionki", w Polsce będzie mogło być szczepionych 10 milionów osób miesięcznie.

Mamy 6 tysięcy punktów szczepień, średnio na jeden punkt szczepień to może być ponad 60 osób, czasami dużo więcej, ale czasami nieco mniej. Łatwo policzyć, że pomnożone przez 30 dni w miesiącu oznacza, iż możemy szczepić miesięcznie ponad 10 milionów osób. Zatem czekamy na te dawki, bo od tego można uzależnić odpowiedź bardziej precyzyjną na pana pytanie, czyli kiedy się to wszystko wreszcie skończy

- mówił. Prowadzący rozmowę dziennikarz Michał Karnowski nie dopytał, w jaki sposób zostanie osiągnięte tak duże tempo szczepień (dotychczas z powodu ograniczonej liczby dawek szczepionek w jednym punkcie szczepień mogło być szczepionych 30 osób tygodniowo).

Morawiecki zwrócił się też do Polaków z apelem:

Drodzy państwo wytrzymajmy jeszcze trochę, to może potrwać kilka tygodni, może jeszcze nawet parę miesięcy, ale powinno być lepiej. Choć niestety nie można wykluczyć, że echa tej trzeciej fali - proszę popatrzeć co dzieje się w Portugalii, w Hiszpanii, w Wielkiej Brytanii - również do nas dotrą

- powiedział. - Dlatego mimo nieco lepszych danych, które do nas spływają, patrzymy na szereg parametrów i przyglądamy się, co można zrobić w gospodarce, co można zmienić - dodał, wskazując, że nieprzestrzeganie rygorów "może skutkować bardzo niebezpiecznymi efektami".

Bo może się okazać, że w marcu będziemy musieli znowu dokonywać jakiś głębszych zamknięć gospodarki

- uzasadnił. Przekazał też, że na dzień dzisiejszych w Polsce jest już zaszczepionych 94 procent lekarzy i 80 procent mieszkańców DPS-ów.

Więcej o: