Poseł Lewicy chce od ZUS dopłaty z 500+ za okres, gdy jego córka była "dzieckiem poczętym"

- Dzisiaj składam do inspektoratu ZUS w Gdyni wniosek o dopłatę do świadczenia 500+ w imieniu mojej małoletniej córki Ingi - powiedział poseł Lewicy, Marek Rutka. Jak dodał, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji domaga się dopłaty za dziewięć miesięcy ciąży, bo - jak twierdzą sędziowie - "byt człowieka zaczyna się z chwilą poczęcia".

Poseł Lewicy Marek Rutka poinformował, że składa do inspektoratu ZUS wniosek o dopłatę do świadczenia 500+ dla swojej córki, która urodziła się w maju 2020 roku - podaje trójmiejska "GW". Dopłata ma obejmować okres od września 2019 do maja 2020 - chodzi więc od kwotę czterech i pół tys. zł. - Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, była człowiekiem przed urodzeniem - powiedział poseł, powołując się na wyrok opublikowany w ubiegłym tygodniu w Dzienniku Ustaw. Stanowisko TK powoduje, że aborcja wykonywana ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z konstytucją. Oznacza to niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce (zabiegi wykonywane ze względu na ciężkie wady płodu stanowiły 97 proc. wszystkich legalnych aborcji wykonywanych w Polsce).

Zobacz wideo Czy "ustawa ratunkowa" ws. aborcji znajdzie większość w Sejmie?

Poseł Lewicy chce dopłaty do 500+. Powołuje się na wyrok TK

Wniosek swój motywuję opublikowanym uzasadnieniem do wyroku zamieszczonym na str. 140 w brzmieniu: "Życie ludzkie, byt człowieka zaczyna się od chwili poczęcia; nawet jeżeli w pewnej fazie rozwoju życie człowieka zależy od życia matki, od organizmu matki, dziecko poczęte nie może być traktowane jedynie jako 'fragment' organizmu matki - jest bytem, podmiotem odrębnym wobec matki".
Skoro byt człowieka (dziecka) zaczyna się z chwilą poczęcia, a świadczenie 500+ przysługuje na każde dziecko do osiągnięcia 18 roku życia, niezależnie od dochodu wnioskuję jak na wstępie

- uzasadnił Rutka, cytowany przez "GW". - Państwo polskie powinno brać odpowiedzialność za wyroki, które są w jego imieniu wydawane - dodał. Zapewnił też, że jeśli ZUS rozpatrzy jego wniosek pozytywnie, to przekaże całą kwotę na rzecz Kliniki Hematologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

W rozmowie z Onetem poseł dodaje ,że gdy pojechał z wnioskiem do gdyńskiego oddziału ZUS-u, to "paniom opadły szczęki". - Usłyszałem tam jednak, że muszę złożyć to pismo do urzędu miasta w Gdyni. Dokument został wysłany - mówi. Pytany, czy jego wniosek należy traktować w sposób żartobliwy, odpowiada: - Można powiedzieć, że to uzasadnienie Trybunału jest mało żartobliwe. Moim celem jest zwrócenie uwagi, że wszystkie decyzje władzy pociągają określone skutki.