Strajk Kobiet w Bydgoszczy. Posłanka KO twierdzi, że policjant uderzył ją w twarz. Komenda bada tę sprawę

Posłanka KO Iwona Kozłowska twierdzi, że podczas Strajku Kobiet w Bydgoszczy, gdy próbowała dokonać interwencji poselskiej - powstrzymać agresywnych policjantów, jeden z policjantów uderzył ją w twarz. Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy zajmie się wyjaśnieniem tej sprawy.
Zobacz wideo Kobiety wyszły na ulice. "To doświadczenie formacyjne dla pokolenia"

O komentarz w tej sprawie zwrócili się do bydgoskiej policji dziennikarze Wprost.pl. "W odniesieniu do interwencji policjantów, która miała miejsce w miniony piątek podczas manifestacji w Bydgoszczy mogę przekazać, że Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy polecił wyjaśnić sytuację, dotyczącą doniesień medialnych dotyczących uderzenia Pani poseł" - odpowiedział kom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego tej jednostki.

Komenda w Bydgoszczy: Nikt posłanki celowo nie uderzył w twarz

Sytuacja podczas zabezpieczania protestu Strajku Kobiet była "dynamiczna i wiązała się z koniecznością wykonania przez policjantów czynności wobec mężczyzny, który wcześniej odpalił środki pirotechniczne" - podkreślił funkcjonariusz w dalszej części komunikatu. Dodał, że w trakcie tej interwencji na policjantów zaczęła napierać grupa manifestujących.

"Działania policji ograniczają się zawsze do użycia niezbędnych środków gwarantujących skuteczność naszej reakcji z jednoczesnym poszanowaniem praw wszystkich osób. Wstępne czynności wyjaśniające wykluczyły, aby Pani poseł została celowo uderzona w twarz przez interweniującego funkcjonariusza" - przekazał w oświadczeniu kom. Przemysław Słomski, który przypomniał, że "nikt nie ma prawa zakłócać czynności wykonywanych przez policjantów podczas interwencji".

Aktywistka Babcia KasiaPolicja zarzuca Babci Kasi kłamstwa. Aktywistka odpowiada: Broniłam się

Prezydent Bydgoszczy: To obecność policjantów powoduje eskalację zachowań protestujących

Wcześniej, głos w sprawie zabrał także prezydent Bydgoszczy Rafał Burski. Jak podaje "Wyborcza", polityk zwrócił uwagę komendantowi policji, że żaden przepis rangi ustawy nie wyłącza konstytucyjnego prawa do organizowania i uczestnictwa w pokojowych zgromadzeniach. "Z doświadczeń wynikających z podejmowanych przez policję interwencji jednoznacznie wynika, że to właśnie obecność umundurowanych lub nieumundurowanych funkcjonariuszy policji powoduje eskalację zachowań protestujących. Szczególnie w związku z użyciem środków chemicznych lub siły fizycznej" - napisał w oświadczeniu.

Polityk zażądał też, by policja działała "zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym". "Niedopuszczalne jest używanie przemocy wobec kogokolwiek, w tym także osób chronionych immunitetem, oraz utrudnianie pracy prawnikom reprezentującym osoby, wobec których policja podjęła czynności służbowe." - dodał prezydent Bydgoszczy.

Rzecznik rządu Piotr MullerPo wyroku TK Müller zapowiada debatę w parlamencie

Posłanka KO Iwona Kozłowska skarży się na działania policji

W piątek w Bydgoszczy odbył się Strajk Kobiet. Obecna na nim posłanka Koalicji Obywatelskiej Iwona Kozłowska postanowiła interweniować, gdy funkcjonariusze zatrzymali dwóch demonstrantów. Według posłanki policjanci byli zbyt agresywni. Kobieta wyjęła legitymację i pokazując ją przed sobą, próbowała dostać się do zatrzymanych. Informowała, że chodzi o interwencję poselską. Policjanci ją jednak odepchnęli. Posłanka twierdzi też, że została uderzona w twarz.  

"Po interwencji u dowódcy, pozwolono mi wreszcie uczestniczyć w spisaniu danych mężczyzny. Zastanawiająca jest brutalizacja działań policji wobec pokojowo protestujących. Zadaniem służb jest ochrona i zapewnienie bezpieczeństwa, a nie brutalna pacyfikacja i zastraszanie ludzi." - napisała na Facebooku.

Więcej o: