Kamil Bortniczuk o karaniu za aborcję: Ja tego nie powiedziałem. Nie użyłem słowa "dożywocie"

Kamil Bortniczuk w poniedziałek mówił o tym, że przerwanie ciąży "z niskich pobudek" należy traktować jak morderstwo. Poseł Porozumienia we wtorek wyjaśnił swoją wcześniejszą wypowiedź. Polityk mówił też o konieczności uregulowania kwestii wad letalnych płodu.

Kamil Bortniczuk był we wtorek 2 lutego gościem programu "Kwadrans Polityczny" w TVP 1. Poseł Porozumienia mówił głównie o obostrzeniach utrzymanych przez rząd. W dalszej części programu polityk został zapytany o wywiad udzielony dzień wcześniej, a dokładniej o sugerowanie, że przerwanie ciąży "z niskich pobudek" należy traktować jak morderstwo. 

Kamil BortniczukBortniczuk o aborcji "z niskich pobudek": Należy traktować jak morderstwo

Kamil Bortniczuk tłumaczy swoje słowa o aborcji. "Redaktor prowadzący program próbował taką deklarację wyciągnąć"

- Ja tego nie powiedziałem. Nie użyłem słowa "dożywocie" w kontekście jakiegokolwiek karania kobiet za działania związane z aborcją. Redaktor prowadzący program próbował taką deklarację wyciągnąć i jej nie otrzymał - mówił w TVP polityk.

- Powiedziałem, że można sobie wyobrazić sytuację, gdzie dokonanie aborcji mogłoby być związane z kodeksowym zabójstwem, to jest konkretna sytuacja związana z kodeksem cywilnym, kwestiami dziedziczenia przez dziecko, które jest już poczęte, ale dziedziczy w sytuacji, gdy urodzi się żywe. Jeśli interes matki finansowy, taki "niskich, podłych" pobudek, wymagałby żeby dziecko usunąć i matka by się do tego posunęła, to powinna odpowiadać za zabójstwo z premedytacją, dokonane z zimą krwią - dodał Kamil Bortniczuk.

Poseł Porozumienia mówi o "aborcji z niskich pobudek", jednak zgodnie z ustawą z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, taka przesłanka nie znajduje uzasadnienia do legalnego przerwania ciąży. Aborcja jest legalna w przypadku:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu);
  • gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży).

Przed publikacją wyroku TK, przesłanką do przerwania ciąży były także wady embriopatologiczne (gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu). W Polsce 97 proc. aborcji dokonywanych było właśnie z powodu wad płodu, w tym z powodu wad letalnych. Usunięcie ciąży z pobudek finansowych nigdy nie było w Polsce legalne. 

Zobacz wideo Biejat: Te protesty nie są dla opozycji. One są dla kobiet

Poseł odniósł się do wywiadu udzielonego w TVN24. Polityk przekonywał, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. Dziennikarz zauważył, że przepisy konstytucji o tym nie wspominają i dalej zapytał, dlaczego za dokonanie aborcji nie grozi kara dożywocia, jeśli zakłada się, że dochodzi wtedy do morderstwa. - Ma pan rację, że jest to kwestia pewnej niekonsekwencji i być może należy zastanowić się, jak do tego tematu podejść w przyszłości (...). W kontekście zapisu Kodeksu cywilnego o tym, że dziecko poczęte może dziedziczyć, czysto teoretyczny przypadek: ktoś zostawia majątek temu dziecku, a matka, wiedząc, że jest druga w kolejności dziedziczenia, to dziecko usuwa, działając z niskich pobudek, po to, by to ona dziedziczyła, a nie jej nienarodzone dziecko, gdy urodzi się żywe. Uważam, że taki przypadek należy traktować jak morderstwo - powiedział dokładnie Kamil Bortniczuk.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. "Kwestia wad letalnych wymaga doregulowania"

Poseł Porozumienia pytany o ostatnią wypowiedź Stanisława Karczewskiego (który mówił o tym, że nie zmuszałby córki do urodzenia dziecka z wadą letalną) powiedział, że kwestia ta wymaga uregulowania. - My jako Porozumienie wskazywaliśmy, że kwestia wad letalnych wymaga doregulowania. Część polityków Zjednoczonej Prawicy uważa, że to nie powinno być brane pod uwagę, ale większość polityków - z mojego rozeznania - uważa inaczej. Opozycja będzie miała prawo zagłosować w Sejmie za kwestiami doregulowania kwestii związanych z wadami letalnymi. Zobaczymy, jak się wtedy zachowają - powiedział.

Kamil Bortniczuk dodał też, że istnieje szansa na poparcie projektu prezydenta w tej sprawie. Andrzej Duda już w październiku 2020 roku przedstawił projekt ustawy, który dopuszcza przerwanie ciąży z powodu tzw. wad letalnych płodu - ciężkich zaburzeń rozwojowych, które pośrednio lub bezpośrednio prowadzą do śmierci płodu, niemożnością donoszenia ciąży lub śmiercią dziecka niedługo po urodzeniu.

Stanisław KarczewskiKarczewski: Nie zmuszałbym córki do urodzenia dziecka z wadą letalną

Więcej o: