Kaczyński o przejęciu Polska Press: Musimy mieć własne media, media niepolskie powinny być wyjątkiem

- To jest jedna najlepszych wiadomości, którą usłyszałem w ciągu ostatnich lat - tak o przejęciu Polska Press przez Orlen mówił w rozmowie z telewizją wPolsce prezes PiS i wicepremier Jarosław Kaczyński. Jak dodał, "pozbawiliśmy się w wielkiej mierze mediów na rzecz czynników pozapolskich". Rozmowa została wyemitowana w czwartek, nie wiadomo jednak, kiedy została zarejestrowana.

W grudniu PKN ORLEN poinformował o przejęciu Polska Press od niemieckiej Verlagsgruppe Passau Capital Group. "Polska Press posiada 20 z 24 wydawanych w Polsce dzienników regionalnych oraz blisko 120 tygodników lokalnych" - podkreślano w komunikacie koncernu paliwowego. Zgodę na transakcję musi wyrazić jeszcze Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zakup wzbudził spore obawy w środowisku dziennikarskim. W październikowym stanowisku Stowarzyszenie Dziennikarzy RP alarmowało, że zakup Polska Press przez Orlen doprowadzi do tego, że regionalne dzienniki, tygodniki i portale "wzorem upartyjnionej przez PiS państwowej telewizji i radia staną się propagandowymi tubami partyjnych kacyków w terenie".

Prezes Orlenu, były wójt gminy Pcim Daniel Obajtek podczas Gali Straży Pożarnej 2018. Kielce 27 września 2018Obajtek tłumaczy przejęcie Polska Press. "Są tam drukarnie. My jako Orlen dużo drukujemy"

- Ja uważam, że to jest jedna z najlepszych wiadomości, którą usłyszałem w ciągu ostatnich lat. To jest pierwszy krok w drugą stronę. My pozbawiliśmy się w wielkiej mierze mediów na rzecz czynników poza polskich, głównie niemieckich, z ogromną stratą dla naszej suwerenności, już nie jako państwa, a jako narodu i z ogromnymi stratami w innych dziedzinach - skomentował przejęcie Polska Press prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z telewizją wPolsce.

- Proszę zwrócić uwagę na to, że media przejmowane przez Niemców w latach 90. grały ogromną rolę w demoralizowaniu młodzieży, najbardziej można powiedzieć wulgarnym, prymitywnym, nie będę opisywał przykładów. To było rzeczywiście szokujące, ale przez cały czas trwało. Jeżeli będziemy szli dalej tą drogą, która została rozpoczęta dzięki decyzjom pana prezesa Obajtka, to będziemy szli ku temu, by tę sytuację uzdrowić. To jest sytuacja fatalna w sensie narodowym - ocenił Kaczyński.

- Musimy mieć własne media, media niepolskie powinny być w naszym kraju wyjątkiem, rzadkim wyjątkiem. To jest może niełatwa i na pewno niekrótka droga, ale jest to jedyna droga obrony naszej wolności, suwerenności. Media to jest coś, co można byłoby porównać przynajmniej do znaczących części mózgu i układu nerwowego człowieka. Człowiek, któremu by to odebrano, nie byłby człowiekiem w całym tego słowa znaczeniu. Także naród, któremu to odebrano, jest rzeczywiście w bardzo trudnej sytuacji

- dodał wicepremier.

Jarosław Kaczyński: Platforma Obywatelska to lewactwo

W innej części wywiadu Jarosław Kaczyński stwierdził, że mamy na świecie do czynienia z "ograniczaniem wolności", a sytuacja zmierza do tego, by osoby o konserwatywnych poglądach nie mogły się "bezpiecznie wypowiadać".

- Pojęcia, którymi wrogowie wolności się posługują, są zwykle mylące, to celowo stosowana socjotechnika. "Mowa nienawiści" jest na czele tych pojęć, "tolerancja" jako druga. To ostatnie słowo jest używane w taki sposób, który odwraca pierwotne i właściwe znaczenie tego wyrazu - powiedział wicepremier.

Według polityka "istnieją siły", które dążą do tego, by Polska przestała być "oazą wolności". - To jest deklarowane wprost przez lewicę. Przy czym dzisiaj lewica to jest pojęcie obejmujące nie tylko tych, którzy się tak sami określają, ale też tych, którzy się tak nie określają, a którzy tak naprawdę przeszli na tą lewą stronę już tak bardzo mocno, że można mówić już nie o lewicy, tylko o lewactwie, o skrajnej lewicy. Chodzi o Platformę Obywatelską - wskazał.

Kaczyński: Każdy, kto podniesie rękę na wolność, poniesie tego konsekwencje

Jak ocenił Kaczyński, PO "ma w Polsce znaczną część władzy". - Już nie mówię o jej wpływie na władzę sądowniczą, mówię o samorządach, ale także o samorządach korporacyjnych, w szczególności samorządach uczelni. Tutaj aktów skierowanych przeciwko wolności już jest sporo. Będziemy się temu przeciwstawiać, będą odpowiednie ustawy - zapowiedział.

Kaczyński przyznał, że osobiście zaangażował się w zwiększenie prawnej ochrony wolności w Polsce. - Sam jestem autorem takich pomysłów i to już od dłuższego czasu to forsuję - mówił, choć jak zauważył, spotykał się z oporami nawet we własnym środowisku.

Z całą pewnością to przeprowadzimy. Musi być tak, żeby każdy, kto podniesie rękę na wolność, np. na uczelni, wiedział, że poniesie tego konsekwencje

- ostrzegł. 

Prezes PiS nawiązał również do sytuacji w Polsce związanej z epidemią. - Jeżeli chodzi o społeczną odporność na to wszystko, co się dzieje, to nie jest najgorzej, bo chociaż są różnego rodzaju incydenty, są środowiska, które nie chcą przyjąć do wiadomości rzeczy oczywistych, ale jednak nie przybiera to takiego charakteru, jak to bywa w innych państwach - skomentował.

- Reakcja ze strony władzy jest w gruncie rzeczy bardzo umiarkowana, nikt nie używa gazu łzawiącego na wielką skalę czy armatek wodnych w zimie, a tak bywa w Europie. Mam nadzieję, że będzie tak dalej, tylko apeluję, korzystam z tej okazji, by zaapelować do tych wszystkich, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że parodniowy sukces w postaci jakiegoś zwiększenia produkcji czy ilości usług, które się sprzedaje, będzie kosztował i życie wielu ludzi i przedłużenie całej sprawy - mówił.

Zobacz wideo Bielan o dwóch scenariuszach dot. regulacji kwestii wad letalnych
Więcej o: