Prawnik o wyroku TK: Legalizacja tortur i fundamentalizm. Konsekwencje mogą grozić za sam kontakt z kliniką

- W kodeksie karnym już teraz istnieje przepis, który mówi, że kara pozbawienia wolności może dotyczyć zachowań lekarza, który w określonych okolicznościach przerwie ciążę - teraz zostanie to rozszerzone o przypadek wymieniony w wyroku TK, który usunął przesłankę embriopatologiczną z ustawy o planowaniu rodziny - powiedział w TVN24 dr Mikołaj Małecki, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wyjaśnił też, że odpowiedzialność karna może grozić za pomoc kobiecie w skontaktowaniu się z zagraniczną kliniką.

W środę Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie wyroku w sprawie aborcji. Sam wyrok opublikowany został w Dzienniku Ustaw tego samego dnia po godzinie 23.

Zobacz wideo Bielan o dwóch scenariuszach dot. regulacji kwestii wad letalnych

Rząd opublikował wyrok TK ws. aborcji. Przesłanka embriopatologiczna uznana za niezgodną z konstytucja

Tym samym przerywanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu stało się niezgodne konstytucją. Oznacza to, że kobiety będą musiały rodzić, mimo ciężkich i często śmiertelnych wad płodu.

Terminacje ciąży z powodu przesłanki embriopatologicznej stanowią ok. 98 proc. wszystkich legalnych aborcji w Polsce. W mocy pozostały już tylko dwie inne przesłanki, mówiące o zagrożeniu życia lub zdrowia kobiety i ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego. 

Prawnik o wyroku TK: Legalizacja tortury i niekonstytucyjny fundamentalizm

Treść wyroku, jak i konsekwencje, które może on nieść ze sobą dla praw reprodukcyjnych kobiet, skomentował w TVN24 dr hab. Mikołaj Małecki, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zdaniem prawnika wyrok TK ws. aborcji to tak naprawdę "legalizacja tortury".

Uzasadnienie wyroku, na które wszyscy tak czekali do środy, to tak naprawdę niekonstytucyjny fundamentalizm, który przekłada się na realne konsekwencje prawno-karne. W kodeksie karnym już teraz istnieje przepis, który mówi, że kara pozbawienia wolności może dotyczyć zachowań lekarza, który w określonych okolicznościach przerwie ciążę - teraz zostanie to rozszerzone o przypadek wymieniony w wyroku TK, który usunął przesłankę embriopatologiczną z ustawy o planowaniu rodziny

- powiedział Małecki, dodając, że konsekwencje prawne nie ograniczają się tu jednak jedynie do lekarzy. 

- Kodeks karny szeroko mówi też o zachowaniach pomocniczych względem matki. Gdyby konsekwentnie i automatycznie przekładać konsekwencje tego wyroku na odpowiedzialność karną, to mamy do czynienia z sytuacją, w której odpowiedzialność karna może grozić również za pomoc kobiecie w skontaktowaniu się z zagraniczną kliniką, w której planowała przerwać ciążę ze względu na nieuleczalną wadę płodu - tłumaczył. 

Małecki wyjaśnił, że w dotychczas ustawa stanowiła, że w przypadku przerwania ciąży z powodu nieuleczalnej wady płodu odpowiedzialności nie ponosili matka i lekarz. - Matka nigdy nie podlega odpowiedzialności karnej, bo nie możemy od niej wymagać, by w tej trudnej sytuacji ponosiła winę, żeby zachowała się bohatersko. By pod tym przymusem psychicznym można ją było zmusić do znoszenia tortur, wynikających z tego, że wie, iż dziecko urodzi się nieuleczalnie chore, będzie cierpiało i wkrótce umrze - stwierdził Małecki w TVN24.

Matka i lekarz - wyjaśniał prawnik - dotąd nie ponosili odpowiedzialności, bo "jest uzasadnione to, by taką sytuację, w której torturom podlega zarówno kobieta, jak i jej dziecko, rozwiązać". - Jeśli mówimy o godności, to również istnieje prawo do godnego umierania. Przesłanka embriopatoligczna, którą zajmował się Trybunał, regulowała właśnie tę kwestię - dodał. 

Zdjęcie ilustracyjneGinekolożka o wyroku TK: Umówione zabiegi aborcji będą odwoływane