Strajk Kobiet. Policja ściga posłankę Lewicy. Za naklejenie plakatów

Komendant Główny Policji wystąpił do Sejmu z wnioskiem o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności poseł Moniki Falej. Sprawa dotyczy tego, że posłanka Lewicy podczas protestu w ramach Strajku Kobiet umieściła plakaty na biurach PiS i Konfederacji.
Zobacz wideo Co stanie się prawem antyaborcyjnym w Polsce?

"Komendant Główny Policji chce uchylenia mi immunitetu poselskiego, pociągnięcia mnie do odpowiedzialności za wykroczenie. Powód? Przyklejenie plakatu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet do drzwi posłów PiS i Konfederacji. Stosowny wniosek trafił już do Marszałek Sejmu" - napisała w czwartek 28 stycznia posłanka Lewicy Monika Falej na swoim profilu na portalu społecznościowym.

Strajk Kobiet. Posłanka Lewicy może odpowiedzieć za naklejenie plakatów na drzwiach biur posłów PiS i Konfederacji

- W Polsce mamy dwie prawne rzeczywistości. Mamy dwa prawne światy. Z jednej strony, próbuje się nastraszyć posła za naklejanie plakatów i wszczynając wobec niego postępowanie karne. Z drugiej strony, umarza się postępowanie wobec osoby, która naruszyła immunitet poselski. Panie Komendancie, mam dla Pana chyba złą wiadomość. Nie robi to na mnie najmniejszego wrażenia. Nie boję się, będę stała po stronie ludzi - mówi w dołączonym nagraniu Monika Falej.

Polityczka dalej zapewnia, że nie zniechęci jej to do udziału w protestach Strajku Kobiet. "I pewnie bym się zasmuciła, gdyby nie było to śmieszno-żałosne. Nie przestraszycie nas. Ani posłów, ani Polek i Polaków" - dodaje.

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego profesor Andrzej Rzepliński.Prof. Andrzej Rzepliński o orzeczeniu TK: To nie jest wyrok!

Komendant Główny Policji, za pośrednictwem Prokuratora Generalnego, wystąpił do Sejmu z wnioskiem w sprawie posłanki Lewicy Moniki Falej. Śledczy chcą pociągnąć ją do odpowiedzialności za wykroczenie, do którego miało dojść podczas Strajku Kobiet 7 listopada 2020 roku w Iławie w Domu Handlowym "Feniks". Polityczka "wspólnie i w porozumieniu z Martą Lempart i Dominiką Kasprowicz" umieściła plakaty w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym. Chodzi o naklejenie plakatów na drzwiach biura poselsko-senatorskiego partii PiS oraz biura poselskiego Konfederacji.

Nagrania z tego zdarzenia zostały utrwalone przez lokalne media. Komendant zaznacza, że podczas legitymowania kobieta okazała legitymację poselską. Jak podaje PAP, marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała już posłankę Lewicy, że skieruje wniosek policji do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Warszawa, 14 września 2019Bodnar: Państwo chce ograniczać prawa kobiet, skazywać je na tortury

Więcej o: