Prof. Płatek: Wyrok TK, choć niekonstytucyjny, obowiązuje. Sejm nie ma tu związanych rąk

- Nie ma żadnego problemu, żeby jeszcze dzisiaj Sejm zaproponował nową ustawę, która dekryminalizuje aborcję w Kodeksie karnym, wyrzuca szczucie kobiet, wyrzuca z Kodeksu karnego zagrożenie dla lekarzy, którzy wykonują swoje obowiązki - oceniła w TVN24 prof. Monika Płatek. Jak dodała, kolejny krokiem, by uregulować kwestię praw reprodukcyjnych w sposób cywilizowany, powinno być zalegalizowanie możliwości przerywania ciąży do 12. tygodnia. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji ocenili też inni eksperci z zakresu prawa.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji został opublikowany na stronie Dziennika Ustaw w środę po godzinie 23.15. Zgodnie z jego treścią aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z polską konstytucją - chodzi tu także o m.in. poważne wady rozwojowe płodu wykrywane we wstępnych etapach ciąży. Decyzja Trybunału to złamanie tzw. kompromisu aborcyjnego obowiązującego od 1997 roku. Aborcja wciąż ma być dozwolona w dwóch przypadkach: bezpośredniego zagrożenia życia matki i ciąży powstałej w wyniku przestępstwa (np. gwałtu).

Zobacz wideo Lempart: Nie da się żyć bez wolności. Wolność jest jak powietrze

Rząd opublikował wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Protesty ponownie organizowano w całej Polsce

Wcześniej tego samego dnia TK opublikował pisemne, liczące 154 strony uzasadnienie wyroku. Stało się to 97 dni po jego ustnym ogłoszeniu 22 października, które wywołało masowe, największe od 89 roku protesty. Rząd informował, że z to właśnie z powodu brakującego uzasadnienia nie publikował wyroku.

Protesty ws. wyroku TKRząd opublikował wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw

Już po wydaniu uzasadnienia przez TK, a przed publikacją samego wyroku, w kilkudziesięciu miastach odbyły się spontaniczne manifestacje. Największa z nich odbyła się w Warszawie, gdzie protestujący przeszli spod budynku Trybunału Konstytucyjnego pod siedzibę PiS przy ul. Nowogrodzkiej, a następnie z powrotem przed Trybunał.

Skandowano m.in. hasła: "Moje ciało, mój wybór", "Barbarzyńcy", "Wolność wyboru zamiast terroru", "To jest wojna", "Jestem tu dla moich córek", "Kaczyński, zapłacisz za to" - można było przeczytać na transparentach. Manifestowano też w Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Łodzi, Szczecinie, czy mniejszych miejscowościach, m.in. Łomży czy w Węgorzewie na Mazurach. Protest odbył się także przed domem Julii Przyłębskiej w Berlinie. Kolejne manifestacje zaplanowano na czwartek i piątek.

Protesty ws. wyroku TK 27 styczniaProtesty ws. wyroku TK w całym kraju. W czwartek blokada. "Barbarzyńcy"

Prawnicy komentują wyrok TK. "Wyrok nie wiąże rąk Sejmowi", "Dzisiejsze uzasadnienie nie ma prawnego znaczenia"

Wyrok TK, w praktyce znoszący jedną z dotychczasowych przesłanek przerywania ciąży, skomentowała na antenie TVN24 prof. Monika Płatek z Instytutu Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem karnistki wyrok, choć niekonstytucyjny, stał się obowiązującym prawem (wielu prawników - w tym prof. Andrzej Rzepliński - podnosiło, że w TK zasiadają obecnie tzw. sędziowie dublerzy).

Jak podkreśliła Płatek, teraz skutkami decyzji sędziów powinien zająć się Sejm, któremu wyrok "nie wiąże rąk". - Nie ma żadnego problemu, żeby jeszcze dzisiaj Sejm zaproponował nową ustawę, która dekryminalizuje aborcję w Kodeksie karnym, wyrzuca szczucie kobiet, wyrzuca z Kodeksu karnego zagrożenie dla lekarzy, którzy wykonują swoje obowiązki - uważa profesor. 

- Trybunał nie dostrzegł tego, że wszystkie zobowiązania, jakie spoczywają na państwie, włącznie z informacją, wiedzą, dostępem do nowoczesnych środków antykoncepcyjnych, do badań prenatalnych i do aborcji w ramach tych wszystkich praw, nie były przestrzegane i dalej nie są przestrzegane. To prawo jest na co dzień łamane w związku z tym to, co Sejm może zrobić już dzisiaj, to po pierwsze usunąć kryminalizację aborcji z Kodeksu karnego - podkreśliła w TVN24.

Dodała, że kolejnym krokiem powinno być "przywrócenie cywilizowanych standardów, w ramach których aborcja jako jeden z elementów praw reprodukcyjnych jest dozwolona do 12. tygodnia co najmniej".

Do wyroku TK ws. aborcji odnieśli się też inni prawnicy.

"Czytam uzasadnienie wyroku na kobiety. I uprzejmie informuję, iż kobiety odmawiają noszenia w sobie zdeformowanych płodów nie ze względu na to, że utracimy "określony status materialny". Tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi i mamy prawo do wolności od tortur. To jest skandal" - napisała Eliza Rutynowska, prawniczka związana z Forum Obywatelskiego Rozwoju (jej komentarz dotyczył opinii Prokuratora Generalnego, która znalazła się w uzasadnieniu wyroku).

"Wyrok TK daje pole do wyodrębnienia tylko jednej przesłanki aborcyjnej: 'życie za życie'. Nie dano pola, by wypracować jakiś dalej idący, chociażby zgniły, kompromis" - ocenił dr Szymon Tarapata, adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego

"Gdy politycy będą już całkiem kontrolować sądy, wszystkie uzasadnienia przed wprowadzeniem wyroków w życie będą przesyłane do akceptacji partii. Partia zgadzać się będzie przybiciem pieczątki 'może być' i ustalać datę wejścia w życie, tak by była ona zgodna z polityką rządu" - napisał na Twitterze prof. Marcin Matczak. 

"Dzisiejsze uzasadnienie nie ma prawnego znaczenia: jeśli był wyrok, należało go niezwłocznie opublikować już w październiku 2020. Jeśli nie był, to ktoś tu podszywa się pod TK. Tak czy inaczej: bezprawie o znamionach przestępstwa. Decyzja tzw. TK nie rodzi skutków prawnych" - stwierdził dr Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Uważamy, że omawiane rozstrzygnięcie nie uwzględnia konieczności ochrony przyrodzonej i niezbywalnej godności kobiety oraz że narusza zakaz okrutnego traktowania i tortur, prawo do ochrony życia prywatnego oraz prawo do ochrony zdrowia. Jest ono sprzeczne z polską Konstytucją (w szczególności jej art. 30, 40, 47, 68 i ochroną, jaką normy te powinny zapewniać kobiecie) oraz z zobowiązaniami wynikającymi z Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania" - czytamy w opinii wydanej przez Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego.

"Uważamy, że sądy krajowe powinny skorzystać z dostępnych im mechanizmów ochrony praw i wolności człowieka, w tym do rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa oraz jego prokonstytucyjnej wykładni" - dodali prawnicy z Fundacji Batorego.

Więcej o: