Adam Niedzielski komentuje szczepienie Zbigniewa Girzyńskiego. "Tłumaczenia z kategorii pięciolatka"

Poseł PiS Zbigniew Girzyński został zawieszony w prawach członka ugrupowania po tym, jak został zaszczepiony przeciw COVID-19. Do sprawy odniósł się już minister zdrowia Adam Niedzielski.
Zobacz wideo Rząd zmienia kolejność szczepień. Chodzi o pacjentów z chorobami przewlekłymi

Szef resortu zdrowia został poproszony o komentarz do szczepienia posła Prawa i Sprawiedliwości na antenie Radia ZET. Adam Niedzielski podkreślił, że nie ma zamiaru bronić zachowania polityka.

Adam Niedzielski o szczepieniu Zbigniewa Girzyńskiego: To są takie tłumaczenia z kategorii pięciolatka

- Nie będę bronił Zbigniewa Girzyńskiego. To jest zachowanie niegodne i rodzi sytuację podobną do tej, którą mieliśmy na WUM. To są takie tłumaczenia z kategorii pięciolatka. Jest to sytuacja absolutnie nieakceptowalna i mam nadzieję, że zostanie jak najszybciej wyjaśniona - powiedział minister zdrowia.

Adam Niedzielski dodał, że "z tego co wie, UMK ma wydziały medyczne, ale te szczepienia powinny być przeznaczone tylko i wyłącznie dla tych wykładowców". Poseł PiS Zbigniew Girzyński pracuje natomiast na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 

Jarosław KaczyńskiJarosław Kaczyński zawiesił Girzyńskiego po doniesieniach o szczepieniu

Sprawę skomentował także rzecznik UMK Marcin Czyżniewski. - Wiemy, że szczepienia ruszyły 25 stycznia, a pracownicy UMK mogą z nich korzystać po tym, jak 14 stycznia otrzymaliśmy rozporządzenie z Ministerstwa Zdrowia o szczepieniach dla pracowników uniwersytetu. Nie wiem, czy profesor Zbigniew Girzyński już się zaszczepił. Mógł to zrobić, jeśli złożył odpowiednie dokumenty do administracji uczelni. Jest naszym pracownikiem, nikogo więc nie wypchnął z kolejki oczekujących - powiedział.

Zbigniew GirzyńskiZbigniew Girzyński wydał oświadczenie ws. szczepienia na UMK

Na Twitterze pismo rektora uniwersytetu w sprawie szczepień opublikował także pracownik tej uczelni, Piotr Żuchowski. Z listu wynika, że rektor miał zwrócić się do Ministerstwa Zdrowia w sprawie pracowników, którzy zadeklarowali chęć zaszczepienia się przeciwko COVID-19 w pierwszym terminie (do 23 grudnia) i otrzymali już na nie elektroniczne skierowanie. "Widocznie Girzyński, jako "lepszy" miał jakieś inne dojście do szczepionki" - komentuje.

Więcej o: