78 sędziów Sądu Najwyższego wydało oświadczenie. "Sprzeciw wobec szykan prokuratorów i sędziów"

46 czynnych sędziów Sądu Najwyższego i kolejnych 32 w stanie spoczynku podpisało oświadczenie będące sprzeciwem "wobec szykan prokuratorów i sędziów". Sędziowie solidaryzują się w ten sposób z prokuratorami zesłanymi do pracy nawet kilkaset kilometrów od domu i sprzeciwiają się działaniom władz.

Oświadczenie sędziów Sądu Najwyższego nie zostało opublikowane na stronie internetowej SN. Pojawiało się na stronie internetowej konstytucyjny.pl. Sygnatariusze zauważają, że "w sytuacji, gdy od czerwca 2020 r. odmawia się zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego", dokument ten "jedyną formą", w jakiej mogą wypowiedzieć się "w istotnej społecznie kwestii".

"Z niepokojem obserwujemy i sprzeciwiamy się kolejnym działaniom władz wymierzonym przeciwko prokuratorom i sędziom, którzy zajmują krytyczne stanowisko wobec systematycznego podporządkowywania prokuratury i sądów politykom. W takich kategoriach trzeba traktować wysyłanie niektórych prokuratorów do miejscowości  bardzo odległych od ich miejsc zamieszkania oraz wszczynanie postępowań w stosunku do sędziów, którzy rozpoznają odwołania od tego rodzaju decyzji" - czytamy w oświadczeniu.

78 sędziów Sądu Najwyższego zaznaczyło także, że podtrzymują stanowisko wyrażone w wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego "o braku podstaw do orzekania przez Izbę Dyscyplinarną, w tym także w sprawach immunitetowych sędziów".

Dokument podpisało 46 czynnych sędziów Sądu Najwyższego i kolejnych 32 w stanie spoczynku, w tym byli I prezesi SN - Małgorzata Gersdorf, Lech Gardocki oraz Adam Strzembosz.

Bogdan ŚwięczkowskiZastępca Ziobry przenosi prokuratorów do odległych miast

Prokuratorzy zsyłani do pracy w miastach oddalonych od ich domów o kilkaset kilometów 

Oświadczenie sędziów Sądu Najwyższego ma związek z poniedziałkową decyzją Prokuratury Krajowej, która zadecydowała o tymczasowym oddelegowaniu kilkunastu prokuratorów do pracy w jednostkach oddalonych od ich domów nawet o kilkaset kilometrów. Oficjalnie ma to związek z potrzebą usprawnienia prowadzenia postępowań w najmniejszych i najbardziej obciążonych pracą jednostkach prokuratury.

Zobacz wideo Wawrykiewicz: 27 osób z 10 tysięcy wpłynęło na wybór KRS

Część z oddelegowanych prokuratorów to członkowie stowarzyszenia Lex Super Omnia. Organizacja ta poinformowała, że decyzja o przeniesieniu niektórych prokuratorów oznacza, że prokuratorzy mają "w ciągu dwóch dni zostawić rodziny i w dobie pandemii zorganizować sobie mieszkanie w mieście oddalonym od miejsca zamieszkania kilkaset kilometrów". 

"Nasze koleżanki i koledzy - aktywnie pracujący na rzecz idei niezależnej od polityków prokuratury i jednocześnie członkowie stowarzyszenia Lex Super Omnia zostali dzisiaj oddelegowani do pracy w prokuraturach rejonowych oddalonych od miejsc ich zamieszkania nawet ponad 200 km. Przypadek czy zwyczajnie skoordynowane działania, mające na celu wywołanie efektu mrożącego?" - komentowali działacze stowarzyszenia w poniedziałek 18 stycznia.