Wójcik w Gazeta.pl: Dlaczego prokuratura ma nie być szczepiona? To wąska grupa, wykonuje ważne czynności

- Niech pan sobie wyobrazi czynności procesowe podejmowane na miejscu zdarzenia na przykład przez policjanta, który ma być szczepiony i prokuratora, który nie ma być szczepiony - mówił w Porannej rozmowie Gazeta.pl Michał Wójcik, minister-członek Rady Ministrów.

Gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl był Michał Wójcik, minister-członek Rady Ministrów, do niedawna sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Minister był pytany o wpisanie m.in. prokuratorów do grupy I.

- Niezależnie jak pan tę listę skonstruuje, niezależnie kto będzie, pomijając grupę zerową, w grupie pierwszej, drugiej, trzeciej, zawsze będą dyskusje w tym zakresie. Zawsze. Zawsze ktoś będzie bardziej pokrzywdzony, ktoś będzie mniej pokrzywdzony, będzie szybciej. Ubolewam, że taka dyskusja była nad tym, czy prokuratorzy mają być w tej grupie, gdzie mają być funkcjonariusze różnych służb mundurowych, ale to jest dosyć ciekawa sytuacja. Niech pan sobie wyobrazi czynności procesowe podejmowane na miejscu zdarzenia na przykład przez policjanta, który ma być szczepiony i prokuratora, który nie ma być szczepiony. Robią właściwie to samo. Wiadomo, że byłoby to niespójne dla systemu - przekonywał.

- Jeżeli pan pyta, kto powinien być, czy osoby chore przewlekle, to zostało to zdefiniowane, że mają być szczepione przed funkcjonariuszami służby mundurowej, taka jest decyzja i trzeba się temu podporządkować. Uważam, że jest to dobra decyzja i tyle - stwierdził minister.

Natomiast ważne jest, żeby w tej grupie jednej, gdzie są prokuratorzy, ratownicy górscy, ratownicy wodni, funkcjonariusze, służby mundurowe, żeby tutaj nie starać się dzielić, że policja powinna być szczepiona, a prokuratura nie. A dlaczego prokuratura ma nie być szczepiona? Sześć tysięcy prokuratorów, z czego zapewne część nie przyjmie tej szczepionki. To jest wąska grupa, która wykonuje czynności ważne, ja często to mówię, są na pierwszej linii. Przecież to oni prowadzą oględziny, oni przesłuchują w odległości… prokuratora od osoby przesłuchiwanej ile dzieli, kilkadziesiąt centymetrów. Dlaczego o tym się nie mówi? 

- zastanawiał się Wójcik.

Polecane dla Ciebie