Jarosław Kaczyński przemawiał na mszy. Złamał obostrzenia? Aktywiści wnioskują do sanepidu o karę

Unia Młodych uważa, że Jarosław Kaczyński złamał w czasie mszy św. w Starachowicach obostrzenia sanitarne. Organizacja powiadomiła sanepid oraz domaga się ukarania lidera PiS. "Osoby pełniące funkcje publiczne swym przykładem winny wskazywać społecznościom prawidłowe i zgodne z prawem działanie" - napisała we wniosku organizacja.

Zawiadomienie do sanepidu dotyczy sobotniej (16 stycznia) mszy świętej w przededniu rocznicy śmierci Jadwigi Kaczyńskiej w starachowickim kościele pw. Wszystkich Świętych. Podczas nabożeństwa, w którym uczestniczyli również lokalni politycy PiS-u, Jarosław Kaczyński wygłosił kontrowersyjne przemówienie transmitowane na żywo przez Telewizję Publiczną.

Kaczyński złamał obostrzenia sanitarne? "Unia Młodych" złożyła wniosek do sanepidu

Według Forum Unia Młodych w Starachowicach miała miejsce "hucpa polityczna", w czasie której wicepremier Kaczyński nie stosował się do wprowadzonych przez rząd restrykcji sanitarnych. Organizacja przypomniała, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w kościołach obowiązuje limit 1 osoby na 15 metrów kwadratowych przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 metra. Uczestnicy nabożeństwa, poza osobą sprawującą kult, muszą również zasłaniać usta i noc.

Zbigniew GaciongAfera szczepionkowa. Rektor WUM: Moje odejście byłoby błędem

"Osoby pełniące funkcje publiczne swym przykładem winny wskazywać społecznościom prawidłowe i zgodne z prawem działanie, w szczególności mając na uwadze pandemię wirusa COVID-19 i jej tragiczne skutki. Niestety, w tym przypadku nie miało to miejsca (...). Z fotogalerii jasno wynika, że osoby przebywające w miejscu sprawowania kultu religijnego nie przestrzegały obecnie obowiązujących zasad i w/w rozporządzenia" - przekazała Unia Młodych.

Zdjęcia z mszy św. pokazują, że Jarosław Kaczyński siedział w jednej ławie z czterema innymi osobami, a podczas swojego przemówienia nie miał założonej maseczki ochronnej. Organizacja poinformowała, że ze względu na ochronę zdrowia i życia ludzkiego, ważny interes społeczny w postaci ochrony osób postronnych oraz konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, złożyła wniosek do sanepidu o ukaranie osób, które brały udział w nabożeństwie i nie stosowały się do obostrzeń sanitarnych.

"Wszystkie procedury były przestrzegane"

Jak podaje Wirtualna Polska, ks. Piotr Kszczot z parafii pw. Wszystkich Świętych w Starachowicach, uważa, że w czasie nabożeństwa wszystkie restrykcje sanitarne zostały zachowane, a liturgia sprawowana jest tak samo dla wszystkich, bez względu na przynależność partyjną.

Aleksiej Nawalny wraz z żoną Julią Nawalną w MoskwieSzybka reakcja państw bałtyckich po zatrzymaniu Nawalnego oraz tweet Dudy

- Wszystkie procedury były przestrzegane. I wszystko sprawdzała policja. Byliśmy przygotowani, że możemy wpuścić maksymalnie 70 osób. A na mszy świętej było mniej wiernych. Wszyscy mieli zasłonięte usta, oprócz księży, którzy pełniąc posługę nie muszą mieć maseczek - powiedział duchowny.

Kaczyński podczas mszy w Starachowicach: Odrzucenie zła jest czymś niezwykle istotnym

Msza w starachowickim kościele odbyła się przededniu ósmej rocznicy śmierci matki prezesa PiS, Jadwigi Kaczyńskiej. Jarosław Kaczyński w czasie swojego wystąpienia nie mówił wyłącznie o matce, nawiązał również do wyemitowanego kilka dni wcześniej filmu TVP o aferze Amber Gold.

- Być może spośród państwa są tacy, którzy niedawno obejrzeli film o aferze Amber Gold. Film może nie zawsze łatwy w odbiorze, szczególnie dla tych, którzy nie mają jakiejś bliższej orientacji, ale on doskonale pokazuje, na czym polegał mechanizm rządzenia Polską w ciągu tych dziesięcioleci, które ostatecznie, mam nadzieję, że ostatecznie, zakończyły się dopiero w roku 2015 - powiedział Kaczyński.

Jarosław Kaczyński podkreślił również, że "odrzucenie zła jest czymś niezwykle istotnym, bo to zło atakuje nasz kraj, naszą ojczyznę, nasz naród, atakuje instytucję, która jest centrum naszej tożsamości, atakuje Kościół, Kościół katolicki".

Zobacz wideo Powrót do nauki stacjonarnej? Minister edukacji: "Śmierć jest gorsza niż negatywne skutki nauki zdalnej"
Więcej o: