NIK bezlitosny wobec reformy Ziobry mającej usprawnić pracę sądów. "Kluczowe wskaźniki uległy pogorszeniu"

Z raportu NIK wynika, że nie ma dowodu, by projekty informatyczne mające poprawić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, rzeczywiście do tego doprowadziły. Średni czas postępowań w sądach znacznie się wydłużył, a sam proces losowania spraw nie jest transparentny - wynika z raportu.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła blisko 100-stronicowe wyniki kontroli pt. "Realizacja projektów informatycznych mających na celu usprawnienie wymiaru sprawiedliwości". Kontrolerzy Izby przyjrzeli się czterem systemom, które miały usprawnić działanie sądów: Elektroniczne Postępowanie Upominawcze (EPU), Elektroniczne Potwierdzenie Odbioru (EPO), Protokół elektroniczny (E-protokół), System Losowego Przydziału Spraw (SLPS).

Zobacz wideo Janusz Kowalski uderza w premiera. "Myślę, że to niestosowne"

Jak czytamy w dokumencie NIK, "Zasadnicze cele trzech z czterech zbadanych przez NIK projektów informatycznych wspierających wymiar sprawiedliwości (Elektroniczne Potwierdzenie Odbioru – EPO, Elektroniczne Postępowanie Upominawcze – EPU, E-protokół) zostały osiągnięte".

"Do końca kontroli występowały jednak problemy z wdrażaniem Systemu Losowego Przydziału Spraw (SLPS). Wynikało to z nierzetelnego przygotowania i realizacji tego przedsięwzięcia" - czytamy. "Jednocześnie, w przypadku wszystkich czterech projektów, Minister Sprawiedliwości nie potrafił wskazać, w jakim stopniu wpłynęły one na poprawę funkcjonowania sądownictwa, ponieważ w ministerstwie, którym kierował, nie prowadzono w tym zakresie niezbędnych analiz" - stwierdzili kontrolerzy.

NIK o losowaniu spraw w sądach: Nierzetelna realizacja

NIK punktuje, że ministerstwo Zbigniewa Ziobry nie określiło założeń SLPS ani "wymagań merytorycznych tworzonej aplikacji".

"Wpłynęło to negatywnie na równomierność przydziału spraw referentom oraz spowodowało wyłączenie mechanizmów zabezpieczających przed ewentualnymi, intencjonalnymi działaniami ograniczającymi losowość przydziału" - czytamy. Dalej Izba stwierdza, że w systemie nie ma funkcjonalności, które gwarantowałyby "pełną transparentność procesu losowania". 

"Nierzetelna realizacja projektu oraz opóźnienie w przygotowaniu w pełni sprawnego narzędzia informatycznego skutkowały także naruszeniem przez Ministra Sprawiedliwości zasad techniki prawodawczej w związku ze zmianą regulaminu urzędowania sądów powszechnych" - stwierdza dalej NIK. 

Zobacz wideo Dr Grażyna Cholewińska-Szymańska wyjaśnia, co ze szczepieniami w trakcie leczenia onkologicznego

"Pogorszeniu uległy kluczowe wskaźniki"

Izba zwraca uwagę, że nie dało się ustalić, w jakim stopniu projekty informatyczne wpłynęły na poprawę wymiaru sprawiedliwości. NIK podkreśla przy tym, że "w badanym okresie w znaczący sposób uległy pogorszeniu kluczowe wskaźniki sprawności postępowań sądowych (np. średni czas trwania postępowań w sprawach gospodarczych wzrósł z 2,3 w 2015 r. do 3,8 miesięcy na koniec I półrocza 2019 r., a odsetek spraw rozpatrywanych przez sądy I instancji, w których czas rozpatrywania przekraczał 12 miesięcy, wzrósł w tym samym okresie z 5,8 do 9,2)".

"Dane te nie oznaczają, że zrealizowane w tym okresie projekty informatyczne nie przyniosły żadnych rezultatów. Wskazują jednak na konieczność prowadzenia systemowego monitoringu efektów takich przedsięwzięć w powiązaniu z analizą statystyczną dotyczącą sprawności sądownictwa" - czytamy.