Bunt w PO przed 20-leciem. "Musimy mieć własne idee, a nie te z pasków w TVN"

Jacek Gądek
Politycy z klubu PO rozczarowani kondycją Platformy i przywództwem Borysa Budki stworzyli w Sejmie Zespół ds. Naprawy Rzeczypospolitej. Skupili się wokół Tomasza Siemoniaka, byłego konkurenta Budki w walce o fotel lidera partii. W dużej części sprzeciwiają się też skrętowi Platformy w lewo i chcą zarzucić "centrową kotwicę".

Zobacz nagranie. Co z ruchem Trzaskowskiego? "Skupił się na sprawach miasta, gdy było to konieczne":

Zobacz wideo

- Partia musi mieć własne idee, a nie idee wynikające z pasków TVN - mówi jeden z polityków PO krytycznie patrzący na Platformę pod wodzą Borysa Budki.

Myślących podobnie parlamentarzystów jest w klubie Koalicji Obywatelskiej więcej. Część skrzyknęła się w Zespole ds. Naprawy Rzeczypospolitej, który równie dobrze można by nazwać "ds. naprawy Platformy Obywatelskiej".

Szefową zespołu jest Joanna Kluzik-Rostkowska, gorąco wspierająca Siemoniaka. A jej zastępcą Sławomir Neumann - również jego sojusznik. Podobnie jest z Arkadiuszem Myrchą - byłym szefem sztabu Siemoniaka, gdy ten przed rokiem walczył o przywództwo w partii.

- Po wyborach w PO [sprzed roku - red.] ludzie wspierający Siemoniaka spotykali się i dyskutowali. Tak to się rodziło. Po wielu miesiącach stagnacji w Platformie powołali w końcu własny zespół w Sejmie. Grupa jest w opozycji do Budki. Denerwuje ich marazm i nieróbstwo - mówi zorientowana osoba z PO.

Frakcje w Platformie prężą muskuły, bo dla Platformy rok 2021 będzie czasem zmian. Zarówno ideowej, jak i personalnej.

Po pierwsze, PO ma wydać swoją deklarację ideową. Miała być gotowa na 20-lecie (styczeń br.) powstania formacji, ale termin przesunięto o kilka miesięcy. W partii toczy się dyskusja, jak powinna ona wyglądać. Niewielkie (liczące ok. 30 parlamentarzystów) bardziej konserwatywne skrzydło, ale i liczniejsi centrowcy obawiają się, że PO skręci w lewo - zwłaszcza w takich sprawach jak aborcja.

Polityk PO: - W tym zespole, choć ludzie nieraz mają liberalne poglądy, to jest powszechne przekonanie, że Platforma musi być w centrum i nie może skręcić w lewo. Musimy zarzucić centrową kotwicę. Zapisywaliśmy się do PO jako partii centrum i nie chcemy skrętu w lewo.

Po drugie, jesienią mają się odbyć wybory nowych władz regionalnych partii. Toczą się też dyskusje o zmianie statutu formacji. Wedle naszych informacji krytycy Borysa Budki mogą wysunąć postulat, aby nowy przewodniczący partii został wybrany razem z szefami terenowymi już jesienią - mimo że kadencja Budki trwa dopiero rok, a powinna cztery. Już samo wysunięcie takiej propozycji i dyskusja o niej podkopywałaby pozycję przewodniczącego.

Nasz rozmówca: - Będzie dyskusja o tym, czy da się wygrać wybory z Borysem Budką jako liderem. Teraz to wygląda tak, że szefostwo PO robi konferencje, często zresztą po publikacjach w mediach, i ma nadzieję, że TVN24 da ich na pasek. Widać, że z Budki nie będzie lidera. Ze Schetyną można się nie zgadzać, ale on, choć jest szeregowym posłem, to jak coś powie, to odbija się to większym echem.

W Zespole ds. Naprawy Rzeczpospolitej panuje przekonanie, że Platforma jest pusta programowo. Patrząc na tematy posiedzeń - a są nimi np. media, covid, służba zdrowia, edukacja - widać, że tworzą własną kuźnię pomysłów.

- PO potrzebuje bardzo głębokich zmian - mówi jedna z osób zasiadających w tym zespole.

Szeregowymi członkami zespołu są m.in. Urszula Augustyn, Marcin Bosacki, Zygmunt Frankiewicz, Kinga Gajewska, Stanisław Gawłowski, Michał Jaros, Agnieszka Kołacz-Leszczyńska, Beata Małecka-Libera, Katarzyna Izabela Mrzygłocka, Dariusz Rosati, Paweł Poncyljusz, Tomasz Siemoniak, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Krystyna Szumilas.