"Nie prowokuj, bo cię, k..., zniszczą". Wyciekła rozmowa działaczy PiS z Wałbrzycha. Onet: Będą radykalne decyzje

Lokalna telewizja Dami opublikowała nagranie rozmowy między dolnośląskimi działaczami Prawa i Sprawiedliwości. - Nie prowokuj, bo, k..., człowieku, zniszczą cię - brzmi zarejestrowana wypowiedź jednego z nich.

Wrocławska "Gazeta Wyborcza" podkreśla, że konflikt w wałbrzyskim PiS narastał od momentu, kiedy ówczesna szefowa regionu Anna Zalewska została wybrana do Parlamentu Europejskiego. Zastąpić ją miał Michał Dworczyk. Ten jednak zajęty karierą w Warszawie wyznaczył na swojego przedstawiciela wicewojewodę dolnośląskiego - Kamila Zielińskiego. Ta decyzja wywołała bunt w lokalnej strukturze partii. Działacze z Wałbrzycha napisali nawet petycję do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jedną z osób, które ją podpisały, był Radosław Łoziński, który nagrał poniższą rozmowę.

 

Wyciekło nagranie rozmowy

Wiceprezes Invest Park Development Bartłomiej Grzegorczyk zaprosił do swojego gabinetu Janusza Czyża (prywatnie ojczyma Kamila Zielińskiego) i Radosława Łozińskiego. Grzegorczyk i Czyż, jak słychać na nagraniu, próbują przekonać Łozińskiego do wycofania swojego podpisu z petycji do Jarosława Kaczyńskiego. Fragmenty poniżej:

Czyż: - Czego ty człowieku, k…, prowokujesz. (...) Ja doceniam, że jesteś odważny chłop i nie spier… jak reszta, ale nie prowokuj tam, gdzie nie potrzeba, bo, k…, człowieku, zniszczą cię. Do czego ci to kur... potrzebne? (...) Nie działaj przeciwko, stań sobie, k…, spokojnie z boku. Podpisałeś petycję, k…, a po co, do czego, 10 osób was podpisze na 100? (…) i później do kogo się będą przypie… Zrobiło to na mnie w pewnym sensie kur... wrażenie, że nie jesteś taki kur... tchórz, ale nie prowokuj.

Grzegorczyk: - Jeden dał ci pracę, drugi może ci ją odebrać.

Czyż: Doceniłem, że jak reszta nie sp… Ale nie prowokuj, trzymaj raczej kur... sztamę, bo nie pomogą ci. (...) Ja wiem, że oni ci coś pomogli, że czujesz się zobowiązany czy ten, ale stań sobie z boku.

Grzegorczyk: Stań sobie z boku, kup sobie popcorn i patrz, k…, jaki fajny leci film. 

Czyż: Trzymałem pewne rzeczy, żeby ci żadnej krzywdy nie robili, ale, k…, nie będę w stanie, k…, bo jak wiesz, zapalą wszyscy, k…

Grzegorczyk: A przypominasz sobie tę rozmowę ostatnio, jak prosiłem, żebyśmy postawili PiS na nogi? Żebyśmy razem naprawili naszą organizację? To myślisz, że teraz to, co się wydarzyło, to służy to do tego, wracając do naszej rozmowy?

Czyż: Kur..., ma uprawnienia. Dostał, kur..., uprawnienia od szefa, od Kaczyńskiego i nic tego, kur..., nie zmieni. (...) Chciałbym, żebyś już przestał knuć z nimi, bo to do niczego nie doprowadzi. My i tak swoje przeprowadzimy. Nie będzie, k…, takiej szansy. My i tak swoje przeprowadzimy. Tu będzie, k…, prawdziwa organizacja, z rozkazami, k…, z działaniami. Tu nie będzie wolnej amerykanki.

(...)

Czyż: Powiem ci, k…, to było rozpatrywane od samej góry, k…, od samej góry. I powiedziane jest tak: masz robić tak, by było dobrze. I tyle. I nikt nam tu nie wejdzie - ani pani marszałek [Elżbieta Witek - przyp. red.), a panią europoseł [Annę Zalewską - przyp. red.] to będziemy tylko zapraszać. I też nie będzie mogła mieszać ani coś. Przez tyle lat już kur... to się już miele i zawsze wewnętrznie się napier... Przez tyle lat. Rozumiesz, że to starczy? Ja zawsze stałem z boku PiS i zawsze mi się to nie podobało. Mówiłem o tych ludziach: tacy sami ludzie jesteśmy jak ci w PO czy SLD, niczym się nie różnimy i każdy jest pazerny, każdy by coś chciał, tylko różnimy się szefami, którzy, k…, mają jakieś tam, wiesz…, bo Kaczyński to jest dla mnie wzór i tyle. Ja jestem kaczystą, nie PiS-owcem, ale z uwagi na to, że trzeba było, to się zapisałem do tego PiS tak, jak i reszta. (...) Nie będzie miejsca na subordynację.

Grzegorczyk: No i pytanie do ciebie [do Łozińskiego - przyp. red.]: czy chcesz w tym uczestniczyć, czy chcesz się na własne życzenie wyautować?

Czyż mówi Łozińskiemu, że sobie "nagrabił u Dworczyka" i "wszyscy mają pretensje". Podkreśla też, że rozmawiają z nim tylko dlatego, że wykazał się "odwagą" i "honorem".

Będą "radykalne decyzje"

Onet zapytał o komentarz dot. nagrania Annę Zalewską. Polityczka odesłała dziennikarzy do Michała Dworczyka. Portal ustalił w otoczeniu Nowogrodzkiej, że w środę mają zostać ogłoszone "radykalne decyzje" w sprawie.

"Wyborcza" natomiast o nagranie zapytała Kamila Zielińskiego. - Nie jestem się w stanie do tego odnieść. To nagranie zostało zdobyte bez wiedzy osób tam nagrywanych. Dla mnie to jest zwykłe koleżeńskie świństwo. Jeśli ktoś idzie na prywatne spotkanie i je nagrywa, to wykracza poza normy moralne - powiedział. Nie udało się uzyskać komentarza od Krzysztofa Sobolewskiego ani Michała Dworczyka.

 Nagrań jest więcej. Mają one być systematycznie publikowane.

Zobacz wideo Leszczyna: W Polsce mamy Trumpa bis