Donald Tusk pisze o śmierci Pawła Adamowicza. "Nie zapomnimy ani ofiary, ani sprawców"

13 stycznia 2021 roku mijają dwa lata od zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Były premier Polski Donald Tusk opublikował na Twitterze wpis nawiązujący do tego tragicznego wydarzenia. Przypomniał, że proces zabójcy samorządowca jeszcze się nie rozpoczął.
Zobacz wideo Brudziński w Sejmie o zabójstwie Adamowicza: Czuję się odpowiedzialny za to, co się stało

13 stycznia 2019 roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz brał udział w zbiórce pieniędzy w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przed godziną 20 pojawił się na scenie na Targu Węglowym, gdzie wygłosił przemówienie.

- Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności. Za to wszystko wam serdecznie dziękuję, bo na ulicach, placach Gdańska wrzucaliście pieniądze, byliście wolontariuszami. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie - mówił Adamowicz.

Podczas przemówienia prezydenta Gdańska na scenę wtargnął 27-letni Stefan W., który trzykrotnie ranił go nożem. Ciosy trafiły w serce oraz brzuch uszkadzając wiele narządów wewnętrznych. Samorządowiec trafił do szpitala, gdzie przeszedł trwającą pięć godzin operację ratującą życie. Następnego dnia zmarł. 

Paweł AdamowiczApel o przyspieszenie procesu zabójcy Pawła Adamowicza

"Minęły dwa lata od tragicznego zamachu na Pawła Adamowicza, a proces jego zabójcy nawet się nie rozpoczął. Bezkarni pozostają też organizatorzy nagonki ich polityczni patroni, a nienawiść wciąż wylewa się z mediów publicznych. Nie zapomnimy ani ofiary, ani sprawców" - napisał na Twitterze Donald Tusk, nawiązując do tragicznych wydarzeń z 2019 roku. 

Nagonka TVP na Pawła Adamowicza. "Był obiektem oszczerstw, ale nie miał prawa do obrony"

Według raportu Newton Media dla Urzędu Miasta Gdańska na przestrzeni 2018 roku Telewizja Polska zajmowała się Pawłem Adamowiczem 1773 razy. Publiczny nadawca przedstawiał prezydenta Gdańska m.in. jako współautora afery Amber Gold oraz polityka promującego nazizm i komunizm. Analizę tego, jak TVP mówiła o Adamowiczu, w 2019 roku opublikował portal Onet. Po tym, jak Paweł Adamowicz zmarł, jego żona Magdalena Adamowicz powiedziała, że jej zdaniem TVP przyczyniła się do śmierci jej męża. Materiały TVP dotyczące prezydenta Gdańska skrytykowała także Rada Etyki Mediów, która stwierdziła, że telewizja publiczna odmówiła odbiorcom prawa do prawdy.

"W żadnej z analizowanych przez REM publikacji nie dano Pawłowi Adamowiczowi szansy odparcia zarzutów, przedstawienia argumentów zaprzeczających oskarżeniom formułowanym wprost, między wierszami, lub w tytułach zniekształcających rzeczywisty przebieg opisywanych wydarzeń, lub naginających fakty tak, by przemawiały przeciwko prezydentowi Gdańska. Był obiektem oszczerstw, ale nie miał prawa do obrony" - pisała Rada Etyki Mediów w 2019 roku. 

Siedziba TVP przy ul. WoroniczaOświadczenie Rady Etyki Mediów ws. publikacji TVP na temat Pawła Adamowicza