"Skradzione" konto wiceminister rozwoju na Twitterze? "Gang PiS" i Jarosław Kaczyński za kratami

Na profilu wiceminister rozwoju Iwony Michałek na Twitterze zaczęły pojawiać się wpisy o "gangu PiS". W jednym z postów udostępniono nawet grafikę przedstawiającą Jarosława Kaczyńskiego za kratami więzienia. Michałek poinformowała, że jej konto zostało zhakowane.

"Gang PiS na czele z Kaczyńskim przekroczył wszelkie możliwe granice. Okrucieństwo i bezkarność stały się normą dla rządzącego establishmentu. Nie chcę już być po tej samej stronie z mordercami, katami i złodziejami" - tak brzmi jeden z pierwszych wpisów na profilu wiceminister rozwoju Iwony Michałek z Porozumienia. Poniżej wklejona została grafika z wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego.

Wpisy na profilu wiceminister rozwoju Iwony Michałek na Twitterze.Wpisy na profilu wiceminister rozwoju Iwony Michałek na Twitterze. fot. IwonaMichałek/Twitter.com

Kolejne włamanie na konto polityka Zjednoczonej Prawicy. "Konto Iwony Michałek zostało skradzione"

"PiS to typowa dyktatorska, antydemokratyczna organizacja przestępcza, która skoncentrowana na bogaceniu się w sposób nieuczciwy" - dopisano z konta polityczki w kolejnym poście. Do tej sprawy Iwona Michałek odniosła się już na swoim Facebooku, na którym umieściła oświadczenie. Pisze w nim, że konto zostało skradzione, a ostatnio publikowane treści nie są jej autorstwa. Zapowiada też, że podejmie w tej sprawie odpowiednie kroki prawne.

Włamania na konta polityków Zjednoczonej Prawicy. "Być może posłowie powinni ustalać hasła w porozumieniu ze Służbą Ochrony Państwa"

"Dziwne" wpisy pojawiają się na kontach posłów związanych ze Zjednoczoną Prawicą już od jakiegoś czasu. Nie zawsze jednak użytkownicy portali społecznościowych są przekonani o tym, że krytyczne posty są dziełem hakerów, a raczej nierozważnego komentowania rzeczywistości przez samych polityków. Takie przypuszczenia wysnuwane były m.in. wobec minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg. Na koncie polityczki pojawił się wpis atakujący uczestniczki Strajków Kobiet.

"Jako kobieta, jako matka nigdy nie zrozumiem ani nie poprę protestujących. Wulgarne i chamskie zachowanie nie zdobi kobiet, przypominają mi watahy Papuasów i bezmózgich dzikusów zdolnych jedynie do bicia i bezrozumnego uprawiania seksu. Niektórym w ogóle strach dać zapałki do ręki. Dla wszystkich bluzgających pseudo kobiet należy stworzyć specjalne rezerwaty, w których będą wykorzystane jako inkubatory" - napisano na stronie Marleny Maląg. W sprawie wypowiedziało się jednak biuro prasowe Facebooka, które potwierdziło, że doszło do włamania na konto polityczki.

Joanna BorowiakPosłanka PiS wyjaśnia wulgarny wpis. "Ktoś włamał się na moje konto"

W ostatnich tygodniach o "włamaniach" na konta informowali także inni politycy Prawa i Sprawiedliwości: Arkadiusz Czartoryski, Joanna Borowiak, Marcin Duszek czy Andrzej Melak. Według ustaleń redakcji Konkret24, ataki na konta zaczęły się od linku do tekstu o nieprawdziwej informacji dotyczącej "planowanej wielkiej wojny NATO z Rosją".

Włamania na konta polityków związanych z PiS skutkowały wieloma komentarzami. Dr Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo w rozmowie z portalem rp.pl wskazywał, że posłowie powinni w przyszłości stosować bardziej bezpieczne hasła do swoich kont. - Być może posłowie powinni ustalać je w porozumieniu ze Służbą Ochrony Państwa. Konta na portalach społecznościowych posiadają także instytucje. Gdyby na przykład zhakowano profil Sanepidu, kolportując jakiś nieprawdziwy przekaz, to szkody byłyby jeszcze większe niż w przypadku posłów - zauważa dr Izdebski.

Zobacz wideo Aplikacje mobilne, które pomogą ci chronić dane