Kurski pytany o tancerzy udających publiczność podczas "Sylwestra Marzeń": Ten hejt wynika z zawiści

- Ten hejt wynika z zawiści (...) Na widowni też byli tancerze, tylko amatorzy, ale też ćwiczący w szkółkach. Wszyscy tworzyli na zasadzie zawodowej to taneczne show - mówił Jacek Kurski, pytany w "Gościu Wiadomości" TVP o krytyczne komentarze dotyczące przestrzegania rygoru sanitarnego podczas "Sylwestra Marzeń". Pytania zadawała Danuta Holecka, która parokrotnie dopytywała o recepty szefa państwowej telewizji na "wielki sukces" imprezy.

- Spodziewał się pan takiego sukcesu, biorąc pod uwagę okoliczności epidemiczne? - pytała Jacka Kurskiego prowadząca program "Gość Wiadomości" w TVP Danuta Holecka. Całe jego wydanie poświęcono na omówienie dobrych wyników oglądalności Telewizji Polskiej w kontekście zorganizowanego w Ostródzie "Sylwestra Marzeń".

- Można było mieć obawy, ale z drugiej strony to była szansa - powiedział Kurski, dodając, że podczas sylwestra jeszcze więcej osób niż zwykle było w domach, więc szansa na dotarcie do nich była większa.

Zobacz wideo Wizjoner, poliglota, "o takie Polskie walczył"! Portret Jacka Kurskiego

Jacek Kurski pytany o udział publiczności w "Sylwestrze Marzeń". "To byli tancerze, tylko amatorzy"

Prezes TVP był też pytany o względy bezpieczeństwa oraz czy podczas imprezy w Ostródzie przestrzegano rygoru sanitarnego - wzbudziło to kontrowersje, bo wcześniej Telewizja Polska obiecała, że w "Sylwestrze Marzeń" nie weźmie udziału publiczność, ale 31 grudnia wieczorem na widowni wydarzenia pojawiły się tańczące osoby. "W całej Polsce ogłosili godzinę policyjną, ludzie mają zakaz spotykać się w grupach większych niż pięć osób, ale na sylwestrze organizowanym przez TVP publiczność bawi się w najlepsze!" - pisał na Twitterze poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski. Niektórzy spekulowali, że być może TVP chciała obejść obowiązujące obostrzenia, a osoby tańczące na widowni mogły zostać zatrudnione w charakterze widowni i jedynie publiczność "udawać". 

- Pojawiły się kąśliwe komentarze, że miało nie być publiczności, a jednak publiczność była - dopytywała Kurskiego Holecka.

Nie było publiczności, bo zamiast publiczności byli tancerze. Zarówno na scenie, jak i na widowni. Na scenie byli tancerze zawodowi, którzy mieli przećwiczone choreografie do blisko 60 utworów, a na widowni byli tancerze amatorzy, ale też ćwiczący w szkółkach. Wszyscy tańczyli, więc wszyscy byli w pracy i tworzyli to wspaniałe show

- powiedział Kurski. Jak dodał, również oni wszyscy byli przebadani na COVID. 

Sylwester Marzeń z DwójkąSylwester Marzeń w TVP. "Publiczność bawi się w najlepsze"

Wszyscy byli głównie w przyłbicach, natomiast ten hejt wynika z zawiści. To jest po prostu zawiść różnych ludzi, którzy nie mogą zdzierżyć tego, że telewizja publiczna znowu wygrała, że zrobiła najlepszą rozrywkę.
Jest jedna wielka zawiść, że telewizja, która złamała monopol informacyjny na prawdę o Polsce, oprócz tego, że mówi prawdę o Polsce i o trudnych tematach politycznych, to dociera do ludzi również w rozrywce. To budzi wściekłość, ja bym się nie przejmował, karawana jedzie dalej

- powiedział prezes TVP. 

 - A jak pan myśli, co takiego jest w "Sylwestrze Marzeń", że widzowie znowu wybierają właśnie "Sylwestra Marzeń"? Już któryś rok z rzędu - dopytywała prowadząca. Niektórzy komentujący zwrócili uwagę także na jej charakterystyczną mimikę podczas zadawania pytań prezesowi TVP. Jedno z nagrań można zobaczyć poniżej:

Duża oglądalność "Sylwestra Marzeń" była również tematem kilku materiałów w głównym wydaniu "Wiadomości" TVP - krytykowano w nich też stacje konkurencyjne (TVN i Polsat). "Już w zeszłym roku impreza Polsatu w Chorzowie próbowała naśladować sylwestrowe emocje z Zakopanego, ale oryginał jest tylko jeden i można go usłyszeć tylko w Telewizji Polskiej" - można było usłyszeć w materiale zestawionym z fragmentem coveru Zenka Martyniuka i oryginalnym wykonaniem na imprezie TVP.