Janusz Korwin-Mikke spowodował kolizję. Prowadził samochód, choć od 13 lat nie ma uprawnień

Janusz Korwin-Mikke, który spowodował kolizję drogową, nie ma ważnego prawa jazdy - informuje RMF FM. Polityk stracił uprawnienia do prowadzenia samochodu w 2007 roku.
Zobacz wideo Miałeś wypadek? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

O kolizji drogowej, w której brał udział poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke pisaliśmy we wtorek 22 grudnia. Polityk włączał się do ruchu na ulicy Kraszewskiego w Otwocku i skręcając w prawo, uderzył w prawidłowo jadącą ciężarówkę. Na miejscu zdarzenia interweniowała policja. Badanie alkomatem wykazało, że zarówno Korwin-Mikke, jak i kierowca tira byli trzeźwi. Nikomu nic się nie stało. 

"(...) Zawiadamiam, że żyję, nie było żadnej 'kolizji', otarłem lewym przednim skrajem zderzaka felgę ciężarówki, powodując wytarcie z niej błota. Dziennikarze mają o czym pisać. Dałem ludziom zarobić!" - napisał na Twitterze Janusz Korwin-Mikke po tym, jak media nagłośniły zdarzenie z Otwocka

Janusz Korwin-Mikke stracił prawo jazdy w 2007 roku. RMF FM: Prokuratura może wszcząć śledztwo

Wraz z początkiem grudnia zaczęła obowiązywać nowelizacja Kodeksu Drogowego, zgodnie z którą kierowcy nie muszą już mieć ze sobą prawa jazdy. Mundurowi muszą więc sprawdzać uprawnienia kierowców do prowadzenia pojazdów za pomocą Centralnej Ewidencji Kierowców, a to może potrwać. 

Z ustaleń reportera RMF FM Krzysztofa Zasady wynika, że Janusz Korwin-Mikke spowodował kolizję, nie mając ważnego prawa jazdy. W 2007 roku cofnięto mu uprawnienia za przekroczenie limitu punktów karnych. Od tamtej pory polityk nie dostarczył stosownym organom dokumentów, które poświadczałyby, że ponownie zdał egzamin na prawo jazdy. Materiały w tej sprawie skierowano do prokuratury. Zadecyduje ona, czy wobec polityka wszcząć śledztwo z artykułu 180a. Kodeksu karnego, który mówi:

Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, prowadzi pojazd mechaniczny, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Stacja narciarska Rusin-Ski. Zerwany przez wichurę fragment dachu uderzyl w grupę narciarzy. Trzy osoby zmarły.Bukowina Tatrzańska. Zerwany dach zabił 3 osoby. Pojawiły się zarzuty

Więcej o: