Prokuratura zajmie się sprawą inwigilacji dziennikarzy za rządów PO-PSL. Wcześniej śledztwo umorzono

Prokuratura Regionalna w Szczecinie zajmie się sprawą domniemanego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW i CBA, którzy mieli inwigilować ponad 50 dziennikarzy w latach 2007-2014. Śledztwo to zostało umorzone dziewięć miesięcy temu.

Potrącił kobietę na proteście. Nie zostanie ukarany. Potrącił kobietę na proteście. Nie zostanie ukarany. "Sprawa zostanie umorzona"

Sprawą rzekomej inwigilacji dziennikarzy przez ABW i CBA w czasach rządów PO-PSL zajmowała się wcześniej Prokuratura Regionalna w Krakowie. Małopolscy śledczy stwierdzili jednak, że funkcjonariusze nie dopuścili się przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej ani poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Sprawa została umorzona 18 marca 2020 roku. TVP Info informuje jednak, że śledztwo zostanie wznowione przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie

- Po analizie akt uznano, że należy wykonać dodatkowe czynności zmierzające do procesowej weryfikacji pozyskanych danych - w rozmowie z telewizją publiczną powiedział informator związany organami ścigania.

Żołnierze podczas obchodów święta Wojska PolskiegoUdział w misjach i kursy tylko dla żołnierzy zaszczepionych przeciwko COVID-19

Mariusz Kamiński: ABW i CBA interesowały się 52 dziennikarzami

Onet przypomina, że sprawa domniemanej inwigilacji dziennikarzy za rządów PO-PSL została nagłośniona kilka miesięcy po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy. Została ona ujawniona przez koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, który mówił o niej w trakcie posiedzenia sejmowej komisji spraw wewnętrznych 24 lutego 2016 r. Kilkanaście dni później dziennik "Do Rzeczy" opublikował listę nazwisk niektórych dziennikarzy, którzy mieli być inwigilowani przez CBA i ABW.

Mariusz Kamiński rozwinął ten wątek w maju 2016 roku. Przemawiając z sejmowej mównicy, powiedział m.in., że funkcjonariusze służb specjalnych mieli ściągać billingi połączeń telefonicznych dziennikarzy, zbierać informacje o miejscach ich pobytu, a nawet o ich sytuacji rodzinnej. Kamiński stwierdził także, że dziennikarze byli obserwowani i fotografowani podczas spotkań. Kancelaria Premiera opublikowała wówczas listę nazwisk 42 dziennikarzy, wobec których służby specjalne wykonywały czynności operacyjno-rozpoznawcze w latach 2007-2015. Nazwiska 10 kolejnych dziennikarzy zostały utajnione, ponieważ mieli oni kontakt z zagranicznym dziennikarzem podejrzewanym o prowadzenie działalności szpiegowskiej w Polsce. 

Inwigilowani w latach 2007-2015 mieli być m.in. Patrycja Kotecka, Piotr Gmyz, Bartosz Węglarczyk, Michał Szułdrzyński, Łukasz Warzecha, Sylwester Latkowski, Anita Gargas, Robert Mazurek i Michał Karnowski.  

Więcej o: