PiS razem z PSL? Kosiniak-Kamysz: Nie interesują nas stołki i spółki. Do widzenia z tym

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany, czy jego ugrupowanie rozważa koalicję z Prawem i Sprawiedliwością. - Dziękujemy bardzo. Nie interesują nas stołki i stołeczki, spółki i spółeczki. Do widzenia z tym - stwierdził.

-  Jesteśmy opozycją i pozostaniemy opozycją. Żadne stołki, żadne rządzenie z PiS-em, żadna koalicja rządowa nas nie interesuje. Pomimo wielu prób kuszenia, prób przejmowania naszych posłów - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, który był gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Plotki o tym, że PSL może zawrzeć koalicję z PiS pojawiają się co jakiś czas - zwykle wtedy, gdy głośno jest o kryzysach w Zjednoczonej Prawicy. Ostatnio o możliwych roszadach i zawarciu przez PiS porozumienia z ludowcami mówiono w kontekście "tarć" między Solidarną Polską a partią rządzącą przy okazji sporu o praworządności.

Koalicja z PiS? Kosiniak-Kamysz: Do widzenia z tym

Kosiniak-Kamysz stanowczo zaprzeczył, jakoby PSL rozważało zawarcie z PiS układu zakładającego wspólne rządzenie.

Skończcie z wpychaniem nas w ramiona PiS-u, bo my w tych ramionach ani nie będziemy się dobrze czuli, ani nie chcemy z otwartymi rękami [w te ramiona - red.] iść
Dziękujemy bardzo. Nie interesują nas stołki i stołeczki, spółki i spółeczki. Do widzenia z tym

- mówił.

Jak dodał, jego zdaniem to KO i Lewica są winne niewykorzystania sytuacji, w której można było pozbawić Zjednoczoną Prawicę władzy.

Zapytajcie tych, którzy mogli rozbić koalicję rządową, ale nie zagłosowali tak, jak ich o to prosiliśmy, przeciwko 'piątce Kaczyńskiego'
Myślę, że lepszym kierunkiem tego pytania byłyby Platforma i Lewica, bo oni zagłosowali w kluczowym momencie za "piątką". Mogliśmy doprowadzić do daleko idącego kryzysu rządowego, ale nie zrobili tego

- dodał.

Więcej o: