Narodowa kwarantanna. "Rząd właśnie zabił dużą część polskiego biznesu", "Sylwester nie, pasterka tak"

Rząd ogłosił, że po świętach w Polsce wprowadzona zostanie narodowa kwarantanna, czyli kolejny lockdown. Jak przyjęto decyzję władzy? Zebraliśmy komentarze dot. narodowej kwarantanny.

Na czwartkowej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił nowe obostrzenia. Narodowa kwarantanna rozpocznie się po świętach w poniedziałek 28 grudnia i potrwa do końca ferii, czyli do 17 stycznia. 

Ursula von der Leyen. 27 grudnia w Unii Europejskiej ruszą pierwsze szczepienia na COVID-19.Szczepienia przeciwko koronawirusowi w UE zaczną się 27 grudnia

Tym samym zamknięte zostaną stoki narciarskie, a hotele dostępne będą głównie dla służb. Ponownie mają być zamknięte galerie handlowe, a z infrastruktury sportowej korzystać będą mogli jedynie zawodowi sportowcy. Decyzja o narodowej kwarantannie wywołała spore oburzenie m.in. ze względu na hipokryzje rządu, który jeszcze niedawno po raz kolejny mówił, że najgorsze za nami. Co więcej, pojawiły się doniesienia, że w okolicy świąt ma zostać opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego o zakazie aborcji. Narodowa kwarantanna według wielu ma zapobiec kolejny masowym protestom. 

Zobacz wideo Rząd ogłasza narodową kwarantannę od 28 grudnia. Zamknięte hotele, stoki i galerie handlowe

Komentarze na temat narodowej kwarantanny

Donald Tusk narodową kwarantannę przyrównał do stanu wojennego, dodają, że różnicą jest to, że wtedy na Sylwestra godzinę policyjną zawieszono, a teraz w tym terminie ją wprowadzono. 

Wypowiedź Tuska skrytykowała Anna-Maria Żukowska, posłanka Lewicy

"Jeszcze mała różnica polegająca na ok. 40 ofiarach śmiertelnych, kilku tysiącach internowanych oraz 40 tysiącach radzieckich żołnierzy stacjonujących w Polsce. W sumie drobiazg. Bon moty z wykorzystaniem stanu wojennego z 1981 r. uważam za podobnie niesmaczne, jak z Holokaustu" - napisała polityczka.

Ostro zareagował dziennikarz Łukasz Warzecha, mówiąc o zabójstwie polskiego biznesu turystycznego. 

"Dzisiaj rząd właśnie zabił dużą część polskiego biznesu turystycznego. Nie wiem, czy przez głupotę, czy ze strachu o sondaże, jeśli wskaźniki nie spadną, czy na czyjeś zamówienie. Wiem, że czegoś takiego nie zrobił żaden rząd w III RP. Żaden" - napisał Warzecha.

Zastanawiające jest to, dlaczego decyzje o kwarantannie narodowej nie ogłaszał premier, a minister zdrowia. "Dlaczego to minister zdrowia, a nie premier ogłasza lockdown w Polsce? Czyżby premier połknął własny język?" - pyta rzecznik i poseł PO, Jan Grabiec.

 "Dobra, kochani, jedźcie tam na święta, uściskajcie się, pozbierajcie, poodwiedzajcie. Ale potem, po świętach to już na poważnie - zamykamy wszystko, na powietrzu nie pośmigacie na nartach, bo kochani, to już by było przegięcie, to by zaszkodziło!" - podsumował decyzję rządu dziennikarz Łukasz Zboralski. 

Profil partii Wiosna Biedronia z kolei, podsumował decyzję odwołując się do pasterki, które nie została przez rząd zakazana.

"Patrząc na kolejne obostrzenia wprowadzane przez rząd, mam jedno pytanie: skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? I na co były te wszystkie ostrzeżenia o kolejnych progach, skoro teraz "narodowa kwarantanna" i tak będzie, i tak" - oceniła decyzję rządu Żaneta Gotowalska, dziennikarka "Gazety Wyborczej". 

Prof. Andrzej HorbanProf. Horban o stokach narciarskich: To nie mają być miejsca pogrzebowe

"Panie Ministrze @a_niedzielski @MZ_GOV_PL jeśli podajecie przykłady lockdownu w Austrii, Niemczech, mówcie też o tym, że tam od wiosny PAŃSTWO PŁACI LUDZIOM WYNAGRODZENIA, zamiast zamkniętych miejsc pracy. A u nas nawet tarczy nie ma dla pracodawców." - trzeźwo zauważa Aleksandra Parzyszek pracująca w wydawnictwie SGN.

"Wprowadziliśmy trzy dodatkowe niedziele handlowe w grudniu, żebyśmy 28.12 mogli zamknąć galerie handlowe. Rozumiecie ? Nie ? Ja też nie ... #startegiaNiePanowaniaNadChaosem ciąg dalszy ..." - stwierdziła posłanka Lewicy, Katarzyna Kotula, która odniosła się także do zamknięcia stoków narciarskich. 

"Kiedy to rząd miał wprowadzać „Narodową Kwarantannę”? Jakieś wskaźniki pan premier chyba ogłaszał? Następnie wygrał z wirusem i to drugi raz, a tu taki klops. Najwyraźniej już nawet sam rząd przestał sobie ufać w sprawie walki z pandemią." - napisał prof. Marek Belka. 

"Rząd zamyka hotele na podróże służbowe, kościołów już nie. Będzie można jechać służbowo na imprezę Rydzyka w Toruniu :)" - zażartował gorzko Krzysztof Śmiszek, dr. nauk prawnych i poseł Lewicy.

"Tak, owszem, wiele z tych ograniczeń i zakazów ma wątłe podstawy prawne. Tak, może wkurzać. Ale warto jednak pamiętać, że niezachorowanie i zatrzymanie pandemii leży w interesie każdego z nas. Nawet jeśli to rząd przypisze sobie potem wszystkie zasługi" - zauważył Konrad Piasecki, dziennikarz TVN24.

"Tak zwana narodowa kwarantanna, czyli ograniczenie możliwości wychodzenia z domu przez wiele dni, będzie nielegalna. Nie ma podstawy prawnej, by wprowadzić ją w rozporządzeniu. Trzeba byłoby najpierw znowelizować ustawę. Nielegalna, niekonstytucyjna, zatem niekaralna restrykcja." - ocenia Mikołaj Małecki dr hab. nauk prawnych i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

Więcej o: