Twórcy petycji ws. Tadeusza Rydzyka zaapelowali do biskupów. "Słuchacze powinni dostać od was alternatywę"

Twórcy apelu o "ukrócenie politycznej działalności Tadeusza Rydzyka" zwrócili się do biskupów, stwierdzając, że pozostawili oni słuchaczy na pastwę redemptorysty. Zaapelowali także do Polaków, aby podpisywali się pod petycją do papieża Franciszka.

Niepierwszy raz powraca temat kontrowersyjnych wypowiedzi o.Tadeusza Rydzyka. Tym razem chodzi o skandaliczne słowa, które redemptorysta wypowiedział w sobotę 5 grudnia. Podczas 29. urodzin Radia Maryja Rydzyk mówił o pedofilii w Kościele. Nie wspomniał o ofiarach, ale wziął w obronę księży, którzy dopuszczają się przestępstw seksualnych, mówiąc: "a kto nie ma pokus?". Mówił także o oskarżanym o tuszowanie pedofilii biskupie Edwardzie Janiaku, nazywając go "współczesnym męczennikiem". Kilka dni później do Polski dotarła wieść z Kanady. Tamtejsza rozgłośnia radiowa, która współpracowała z Radiem Maryja, zerwała z nim umowę ze skutkiem natychmiastowym. Powodem było szerzenie nienawiści i antysemityzmu na antenie radia o. Tadeusza Rydzyka.

Tadeusz RydzykKanada. Rozgłośnia zerwała współpracę z Radiem Maryja. "Kłamliwe zarzuty"

Twórcy apeli do biskupów: Porzuciliście słuchaczy na pastwę Tadeusza Rydzyka

Wspomniane wydarzenia pchnęły twórców apelu o "ukrócenie politycznej działalności Tadeusza Rydzyka" do napisania listu, w którym wskazują, że Polacy przyczynili do decyzji o zakazie działalności Rydzyka na terenie Kanady, więc mogą to zrobić także w swoim kraju.

"W petycji pisaliśmy: »Hierarchowie polskiego Kościoła Katolickiego w milczeniu akceptują niegodną chrześcijanina postawę Tadeusza Rydzyka. Sprawiają wrażenie, jakby strach przed jego potęgą medialną i polityczną był silniejszy niż przywiązanie do zasad elementarnej przyzwoitości«. Poza nielicznymi, chlubnymi wyjątkami pozostaje to prawdą. Jak pokazał arcybiskup Richard Smith w Kanadzie, jeśli arcybiskup kościoła katolickiego chce zrobić porządek z redemptorystą, siewcą mowy nienawiści, to może ten porządek z nim zrobić. Biskupi chcą nam pomóc, tylko pewnie się trochę wstydzą za lata bezczynności. Nic im tak nie pomoże jak setki tysięcy podpisów zachęty pod petycją" - czytamy w liście cytowanym przez Onet.

Mikołaj PawlakRzecznik Praw Dziecka: Słowa o. Tadeusza Rydzyka były niepotrzebne i niestosowne

Autorzy dokumentu przekonują, że jeśli pod petycją podpisze się wystarczająco dużo osób, asesor Sekcji ds. Ogólnych Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej Luigi Roberto Cona będzie musiał wyjąć apel z szuflady i pokazać ją papieżowi Franciszkowi.

"Może nawet któryś z polskich biskupów nas wesprze i porozmawia o tej petycji z papieżem? Drodzy biskupi, część z was musi być tak zniesmaczona Rydzykiem jak i my, jak każdy człowiek świadomy jak szkodliwa jest mowa nienawiści. Słuchacze Rydzyka powinni dostać od was alternatywę dla jego mediów, porzuciliście ich na jego pastwę! Oni nie są świadomi, że Rydzyk nimi manipuluje i ich wykorzystuje. Was drodzy współobywatele naszego pięknego kraju, prosimy o podpisywanie tej petycji, żeby wszyscy mogli zobaczyć jak wielki jest sprzeciw społeczeństwa wobec Tadeusza Rydzyka" - napisali autorzy petycji.

Apel "o ukrócenie politycznej działalności Tadeusza Rydzyka", który zaadresowany został do papieża Franciszka, został stworzony w 2017 roku. Do tej pory podpisało się po nim ponad 200 tys. osób. Petycja jest dostępna TUTAJ

Zobacz wideo Wiceminister Soboń komentuje słowa ojca Rydzyka
Więcej o: