Zastępczyni RPO: Policja nagle przyjęła rolę formacji, która walczy z obywatelem

Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Hanna Machińska skomentowała zachowanie policjantów w czasie Strajku Kobiet. Oceniła, że policja zapomniała o swojej roli i zamiast stać po stronie obywateli, walczy z nimi.

Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce wybuchły 22 października, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja wykonywana w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Z czasem do protestujących kobiet dołączyły inne grupy społeczne, m.in. rolnicy i przedsiębiorcy. W czasie niektórych demonstracji policja zachowywała się w sposób, który budził liczne zastrzeżenia. Mowa m.in. o użyciu gazu łzawiącego wobec posłanek Barbary Nowackiej i Magdaleny Biejat czy interwencji policjanta, który złamał 19-latce rękę w trzech miejscach. W rozmowie z telewizją TVN24 tego typu sytuacje komentowała zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Hanna Machińska.

Zobacz wideo Strajk Kobiet. Kordony policji chroniły willę Kaczyńskiego

Zastępczyni RPO: Strajk Kobiet wywołał agresję po stronie niektórych polityków i policji

- Widać, że policja nie jest kompletnie przygotowana i zapomina o swojej roli, że ma być stróżem prawa, że ma stać w takich sytuacjach po stronie obywatela, chronić obywatela. Policja nagle przyjęła rolę formacji, która walczy z obywatelem. To w ogóle nie do pomyślenia w państwie, które jest państwem demokratycznym - mówiła zastępczyni RPO.

Hanna Machińska zapytana o to, czy zna przypadki, o których z pełnym przekonaniem może powiedzieć, że policja zachowała się zbyt brutalnie i przekroczyła swoje uprawnienia. Zastępczyni RPO odpowiedziała, że ma "dziesiątki" takich przykładów, które dotyczą nie tylko zachowania policjantów na manifestacjach, ale także na komendach. Wymieniła m.in. sytuację, w której policjant uderzył fotoreportera w głowę pałką teleskopową oraz sprawę 19-letniej dziewczyny, której funkcjonariusz złamał rękę w trzech miejscach. 

- To wszystko obrazy, które przypominają o przeszłości. Strajk Kobiet wywołał agresję po stronie niektórych polityków i po stronie policji. Policja czuje przyzwolenie na stosowanie przemocy, nieproporcjonalne użycie środków przymusu bezpośredniego, na bicie ludzi, na walkę za zgromadzeniami, z ludźmi uczestniczącymi w zgromadzeniu pokojowym - powiedziała Machińska.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Strajk Kobiet. Nadal nie ma śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez policję

Machińska: Policjant, który złamał rękę 19-latce, wie, że będzie chroniony przez swoje dowództwo

Zastępczyni RPO powiedziała, że przypadek 19-latki, której policjant złamał rękę w trzech miejscach, to przykład bezrefleksyjnego użycia siły. Przyznała także, że biuro Rzecznika Praw Obywatelskich ma problemy ze zidentyfikowaniem tego funkcjonariusza. 

- Dlaczego nie możemy w tej chwili zidentyfikować tego policjanta? To jest absolutnie opresyjne działanie. On wie, że będzie chroniony przez swoje dowództwo. Mam nadzieję, że taka sytuacja się nie wydarzy i on poniesie odpowiedzialność za to, co zrobił i że go zidentyfikujemy - powiedziała Hanna Machińska. 

Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich przyznała, że współpraca biura RPO z policją nie układa się najlepiej m.in. dlatego, że Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk poproszony o spotkanie odpowiedział, że może to nastąpić dopiero w następnym roku. Machińska zapewniła także, że wszelkie pokojowe protesty są obecnie legalne, bo w Polsce nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego, a wolność zgromadzeń gwarantuje obywatelom konstytucja. Stwierdziła również, że policja będzie musiała pracować latami, aby odbudować swój wizerunek. 

Więcej o: