Girzyński o Ziobrze. "Pan minister wykreował sobie, że może kiedyś stać się następcą Kaczyńskiego"

- Pan minister Ziobro wykreował sobie, sądząc, że może kiedyś stać się następcą Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Zbigniew Girzyński. Poseł PiS podkreślił, że Ziobro nie ma charyzmy, aby do tego doszło. - To są niestety ambicje sztucznie przez niego napompowane - stwierdził. Dodał, że lider Solidarnej Polski nie ma formatu europejskiego.

W sobotę podczas konferencji prasowej Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro poinformował, że mimo iż jego partia przeciwna jest porozumieniu ws. unijnego budżetu i praworządności, nie opuści koalicji rządzącej. Wciąż jednak odnosił się krytycznie do decyzji premiera Mateusza Morawieckiego. - To porozumienie w mojej ocenie, jako ministra sprawiedliwości i lidera Solidarnej Polski, jest pogwałceniem traktatów europejskich i jest w oczywistej sprzeczności z zapisami polskiej konstytucji. Rozporządzenie to stwarza realne zagrożenie dla polskiej suwerenności - podkreślił polityk.

Konferencja Solidarnej Polski12:8. Jest decyzja zarządu Solidarnej Polski ws. wyjścia z koalicji

"Wolałbym, aby nasz koalicjant był bardziej lojalny"

Do przekonań Solidarnej Polski w tej sprawie i kolejnego sporu w szeregach Zjednoczonej Prawicy odniósł się w poniedziałek na antenie TVN24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Girzyński.

Wolałbym, aby nasz koalicjant był bardziej lojalny, ale arytmetyka sejmowa jest nieubłagana i trzeba będzie w takim związku mimo tych wszystkich złych rzeczy trwać

- powiedział polityk. Skomentował także słowa Beaty Kempy, członkini Solidarnej Polski, która stwierdziła, że "właśnie uroczyście oddaliśmy suwerenność pod rządy obcych państw - z uśmiechem, oprawą PR-ową i ku radości tych, którzy nigdy Polski nie mieli w sercu". Girzyński podkreślił, że to słowa nieprawdziwe i szkodzące Polsce.

[Premier Matusz Morawiecki - przyp. red] podjął bardzo ryzykowną decyzję, wzmacniającą naszą pozycję w sprawach, będących przedmiotem sporu. Podjął tę ryzykowną grę i wyszedł z niej obronną ręką a wręcz z sukcesem

- stwierdził poseł Prawa i Sprawiedliwości, podkreślając, że partia Zbigniewa Ziobry "niepotrzebnie podbija piłeczkę".

"To są ambicje sztucznie przez niego napompowane"

Dalej Zbigniew Girzyński odniósł się już personalnie do lidera Solidarnej Polski. - Te spory były, są i niestety będą, bo one nie wynikają tak naprawdę z istoty sporu brukselskiego. On jest tylko narzędziem, którego część polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, a przede wszystkim środowisko Zbigniewa Ziobry, używa instrumentalnie, aby pozbyć się Mateusza Morawieckiego, sądząc, że to on jest przeszkodą, by Zbigniew Ziobro stał na czele centroprawicy w Polsce - stwierdził. Zaznaczył, że to "nawet nie tyle niechęć, co pewnego rodzaju interes polityczny, jaki pan minister Ziobro wykreował sobie, sądząc, że może kiedyś stać się następcą Jarosława Kaczyńskiego". Poseł PiS został zapytany, czy Ziobro ma siłę i charyzmę, aby rzeczywiście zastąpić w przyszłości Kaczyńskiego.

W mojej opinii nie ma i to są niestety ambicje sztucznie przez niego napompowane. (...) Z punktu widzenia interesu polskiej centroprawicy lepszą osobą do takiego następstwa jest premier Mateusz Morawiecki. To jest jeden z nielicznych w Polsce, mamy takich polityków trzech-czterech w Polsce, którzy mają format europejski. On potrafi sobie w trudnych momentach na arenie międzynarodowej radzić, osiągać tam wymierne dla Polski sukcesy. Zbigniew Ziobro nie ma tego formatu

- powiedział Girzyński.

Zobacz wideo Zbigniew Ziobro: W negocjacjach nie można być miękiszonem, trzeba być twardym
Więcej o: