Trzaskowski dostał wezwanie na policję. Prezydentowi Warszawy grozi grzywna lub nagana

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski otrzymał wezwanie na jedną z warszawskich komend. Samorządowiec ma zostać ukarany za naruszenie przepisów porządkowych. "Wykonujemy czynności zlecone w ramach pomocy prawnej dla dwóch jednostek z kraju" - informuje nas rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa I nadinsp. Robert Szumiata.

"Korespondując niedawno z Policją prosiłem o wyjaśnienie jej agresywnych działań wobec pokojowych demonstrantów. Wciąż czekam na odpowiedź. Tymczasem dostałem... wezwanie w związku z rzekomym naruszeniem przepisów porządkowych. Ot, taki dialog" - napisał w środę na Twitterze Rafał Trzaskowski.

Wezwanie dotyczy naruszenia art. 54 kodeksu wykroczeń, który mówi, że "kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany".

"Rozumiem, że według PiS nie mam prawa osobiście dbać o bezpieczeństwo na ulicach Warszawy"  - skomentował.

Rafał Trzaskowski: To pokazuje, w którą stronę zmierza państwo

W wieczornym programie "Tak jest" w TVN24 Trzaskowski stwierdził, że "wygląda na to, że policja się zastanawia, czy miał prawo być na ulicach Warszawy w momencie strajków".

- Dowiem się. Równolegle moich współpracowników policja wzywa w wielu bardzo różnych miejscach kraju, żeby się tłumaczyli z rzekomego łamania przepisów antycovidowych w czasie kampanii [prezydenckiej - red.], więc nie wiem, czego ten wniosek dotyczy. Pytanie, czy też pracowników, współpracowników kampanijnych prezydenta Dudy policja wzywa w różne miejsca w kraju - powiedział.

- To jest niebywałe, jeśli prezydent miasta nie ma według policji prawa być na ulicach miasta i zawiadywać obserwatorami, ratownikami, w momencie, kiedy są strajk, w maseczce, oczywiście, to pokazuje, w którą stronę zmierza to państwo pod władzą PiS - dodał.

Jak podała nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza", o wezwanie prezydenta Rafała Trzaskowskiego nie wystąpili stołeczni policjanci, a funkcjonariusze z Chojnic i Tarnowa. "Chodzi o udział prezydenta Trzaskowskiego w czerwcu w wiecach w czasie kampanii wyborczej" - informuje "GW".

"Wykonujemy czynności zlecone w ramach pomocy prawnej dla dwóch jednostek z kraju. To wszystko, co mogę Panu powiedzieć w tej sprawie" - przekazał portalowi Gazeta.pl podinsp. Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.

Zobacz wideo Opozycja chce odwołania Kaczyńskiego. Bielan: Nie jest możliwe rozliczanie po dwóch miesiącach