Jarosław Wałęsa tłumaczy się z wpisów o Tadeuszu Rydzyku. "To był mój krzyk rozpaczy"

Jarosław Wałęsa tłumaczy się z niezwykle ostrych komentarzy pod adresem Tadeusza Rydzyka. - To był mój krzyk rozpaczy - stwierdził poseł. Jak dodał, pisał komentarze "nie jako poseł, a jako ojciec".

"Rydzyk to gnida którą należy wykluczyć z życia publicznego" - napisał w poniedziałek na Twitterze poseł Koalicji Obywatelskiej Jarosław Wałęsa. "Bawię się z moją córeczką, a później słyszę Rydzyka. Na tego skur****na śliny szkoda, ale jak spotkam to dostanie w pysk" - napisał w kolejnym wpisie, który później został usunięty.

Zobacz wideo Wiceminister Soboń komentuje słowa ojca Rydzyka

Wałęsa wdał się też w słowną utarczkę z jednym z użytkowników. Poseł nazwał go m.in. "ciotą" i "szmatą". - Były dwa wpisy, jeden z nich, ten wulgarny, usunąłem. Co do moich odpowiedzi, niektóre moje słowa były niepotrzebne. Przepraszam za to - powiedział Onetowi Jarosław Wałęsa. Swoje wpisy nt. Rydzyka komentuje tak:  - To był mój krzyk rozpaczy. Widziałem to wydarzenie, w którym Rydzyk mówił te słowa, a nikt z hierarchów czy polityków w żaden sposób nie zareagował. Nikt nie wstał, nie krzyknął: "nie". Zagotowało się we mnie.

J. Wałęsa: "Za swoje słowa Rydzyk powinien zniknąć z życia publicznego"

Dalej poseł stwierdza, że pisał komentarze "nie jako poseł, a jako ojciec". - Sam mam dwuletnią córkę. I jak patrzę na moją małą kruszynkę i myślę, że mogłoby się jej coś takiego przytrafić... Uważam, że za swoje słowa ojciec Rydzyk powinien zniknąć z życia publicznego - stwierdził. - Oczekiwałbym od przełożonych zakonu odpowiedniej reakcji, choć nie mam dużej nadziei, że tak się stanie - dodał.

O. Tadeusz RydzykTadeusz Rydzyk wyraził skruchę. "Przepraszam, iż tak się stało"

O. Rydzyk jest szeroko krytykowany po słowach, które wypowiedział w sobotę na uroczystości związanej z urodzinami Radia Maryja. Redemptoryście z Torunia zarzuca się bagatelizowanie kościelnej pedofilii. - To, że ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże - mówił Rydzyk.

Bp. Edwarda Janiaka, który jest oskarżany o tuszowanie pedofilii, duchowny nazwał "męczennikiem mediów".

Więcej o: