Uczniowie i studenci rozpoczli strajk. Chc dymisji Czarnka. Zamiast na zajcia, pjd odda krew

W poniedziaek 7 grudnia rozpocz si Oglnopolski Strajk Edukacyjny pod hasami "MENczarnia" i "STOP deMENtaowi Edukacji". Biorcy w nim udzia postuluj o dymisj ministra edukacji i nauki Przemysawa Czarnka. Protest potrwa do pitku.

Organizatorzy w utworzonym na Facebooku wydarzeniu informują, że złożyli w Kancelarii Premiera pismo w sprawie odwołania ministra Przemysława Czarnka, pod którym podpisało się ok. 90 tys. osób. Ze względu na brak reakcji ze strony szefa rządu podjęto decyzję o proteście.

Minister edukacji i nauki Przemysław CzarnekCzarnek chwali się usuwaniem z podręczników "komunistycznych reliktów"

Na czym polega protest? Uczniowie i studenci, w nawiązaniu do wypowiedzi Jarosawa Kaczyskiego, który mówił, że uczestnicy Strajku Kobiet mają krew na ręka, będą oddawać krew i zapisywać się do bazy dawców szpiku kostnego, a także zbierać śmieci w lasach, pomagać przetrwać czas epidemii gastronomii, zamawiając jedzenie i prowadzić działania zdalne. Natomiast środa jest dniem strajku generalnego. W tym dniu uczniowie i studenci nie wezmą udziału w zajęciach, a protestujący wykładowcy, nauczyciele oraz pracownicy oświaty zrezygnują z wykonywania swojej pracy.

Celem nie jest tu pójście na wagary, czy zrobienie sobie krótkiego urlopu. Chcemy na tyle, na ile jest to w tym momencie bezpieczne i możliwe, wyrazić swój sprzeciw. Tak aby usłyszała o nim cała Polska, a zwłaszcza Minister Edukacji i Nauki oraz Premier

- podkreślają organizatorzy i dodają: "teraz albo nigdy!".

Kontrowersje wokół Czarnka

Nominacja Przemysława Czarnka na szefa połączonych resortów edukacji i szkolnictwa wyższego wywołała sporo kontrowersji. Jednym z powodów była ta wypowiedź z czerwca dot. osób LGBT:

Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją

- powiedział wówczas na antenie TVP Info. Apelował także, by "skończyć dyskusję o tych obrzydlistwach, LGBT, homoseksualizmie, biseksualizmie, paradach równości". Później stwierdził, że padł ofiarą nagonki, a jego wypowiedź jest manipulowana. "W odpowiedzi na dzisiejszą nagonkę i manipulowanie moją wypowiedzią podkreślam po raz kolejny za Konstytucją RP: Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności. Nie zmienia to faktu, że nie może być najmniejszej zgody i akceptacji dla zachowań demoralizujących, deprawujących na ulicach miast" - napisał na Twitterze.

Zobacz wideo Przemysław Czarnek - człowiek, który nie ma wstydu i kobiet się nie boi