Przyłębska o wyroku ws. aborcji: Decyzja wynikająca z prawa, a nie polityki. TK jest odporny na naciski

22 października Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, zgodnie z którym przepisy umożliwiające wykonanie aborcji z powodu przesłanki embriopatologicznej są niezgodne z konstytucją. Stanowisko sędziów (wciąż nieopublikowane w Dzienniku Ustaw) spotkało się z ogromnym sprzeciwem społecznym, a protesty wciąż odbywają się w całej Polsce. W wywiadzie dla tygodnika "Sieci" prezeska TK Julia Przyłębska stwierdziła, że wyrok był "prawniczym rozstrzygnięcie, a nie działaniem wynikającym z analizy politologicznej czy politycznych kalkulacji".

- Była to decyzja wynikająca z prawa, a nie polityki. (…) jedyne, co liczy się w tym gmachu, niezawisłym od polityki, odpornym na wszelkie presje i naciski, jest Konstytucja RP, wiedza prawnicza i sumienia sędziów - wszystkich sędziów, bo nie jest to Trybunał Julii Przyłębskiej, ale niezależny Trybunał Konstytucyjny składający się z 15 niezawisłych sędziów - powiedziała w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" prezeska Trybunału Konstytucyjnego. 

Przyłębska: To było prawnicze rozstrzygnięcie, a nie działanie wynikające z analizy politologicznej czy politycznych kalkulacji

Przyłębska podkreśliła też, że kierowana przez nią instytucja badała ustawę, która funkcjonuje już w systemie prawnym [ustawa z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży] i zgodnie z przepisami "właściwy w sprawie był także skład pięcioosobowy". - Prezes Trybunału ma jednak możliwość, by (...) skierować ją od razu do rozpatrzenia przez pełny skład. Tak właśnie uczyniłam - dodała.

Andrzej Duda i Julia Przyłębska (lipiec 2020)Przyłębska: Trybunał Konstytucyjny jest instytucją proobywatelską

Prezeskę TK zapytano też o uzasadnienie samego wyroku ws. aborcji. - Mamy konkretne przepisy konstytucji o ochronie godności człowieka, ochronie życia i sędziowie musieli odpowiedzieć na pytanie, czy ten konkretny przepis ustawy jest z nią zgodny. To było prawnicze rozstrzygnięcie, a nie działanie wynikające z analizy politologicznej czy politycznych kalkulacji - zaznaczyła Przyłębska. 

Choć od ogłoszenia wyroku minął już ponad miesiąc, wciąż nie został on opublikowany w Dzienniku Ustaw. Premier, który zgodnie z konstytucją musi to zrobić niezwłocznie, tłumaczy, że stanie się to dopiero po tym, jak sędziowie prześlą pisemne uzasadnienie swojego stanowiska. 

Zobacz wideo Biejat: Szpitale wypisują kobiety kwalifikujące się do legalnego przerwania ciąży

"Niewątpliwie wyrok Trybunału Konstytucyjnego podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Jednocześnie jednak sytuacja bardzo poważnych napięć społecznych wymaga przeanalizowania właściwej daty tej publikacji. Prezes Rady Ministrów nie może podjąć decyzji o niepublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, podjętego zgodnie z obowiązującą procedurą. Jednocześnie nie istnieje regulacja zobowiązująca Prezesa Rady Ministrów do publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego w terminie oznaczonym konkretną liczbą dni lub datą" - można było przeczytać w niedawnym oświadczeniu rządu.

Przyłębska Julia, Jarosław KaczyńskiRząd kluczy ws. publikacji wyroku TK. "Nie istnieje regulacja zobowiązująca premiera"

Więcej o: