Dworczyk stawia do pionu Gowina. "Ta wypowiedź nie odzwierciedla stanowiska rządu"

Szef KPRM Michał Dworczyk odniósł się do słów Jarosława Gowina na temat mechanizmu połączenia unijnych funduszy z praworządnością. Wicepremier stwierdził, że przyjęcie "deklaracji interpretacyjnych" pozwoliłoby na kompromis w sprawie pakietu budżetowego. - Ta wypowiedź nie odzwierciedla stanowiska polskiego rządu - powiedział Dworczyk.

- Premier Mateusz Morawiecki reprezentuje stanowisko Polski w tej sprawie i to stanowisko nie uległo żadnej zmianie. Cytat, który pan redaktor przytoczył, nie wpisuje się w polską, rządową strategię negocjacyjną i nie odzwierciedla ta wypowiedź stanowiska polskiego rządu - powiedział w Polsat News Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera. - Pan premier Jarosław Gowin jest przedstawicielem jednej z formacji, które tworzą Zjednoczoną Prawicę i może wypowiadać się w swoim imieniu - dodał.

Zobacz wideo Skąd Unia bierze pieniądze i kto dorzuca najwięcej? Spór o budżet UE to ryzyko utraty miliardów euro

Jarosław Gowin o "deklaracjach interpretacyjnych"

Dworczyk skomentował w ten sposób wypowiedź wicepremiera Jarosława Gowina, który oświadczył w Brukseli, że jest szansa na kompromis w sprawie pakietu budżetowego. Jego zdaniem możliwe jest dołączenie "deklaracji interpretacyjnych" do mechanizmu warunkowości, polegających na zapewnieniu, że zasada warunkowości nie będzie wykorzystywana do tego, żeby naciskać i wywierać nieuzasadniony nacisk na poszczególne państwa członkowskie w kwestiach innych niż uczciwe wykorzystywanie funduszy unijnych. Wicepremier rozmawiał o tym w Komisji Europejskiej.

Wcześniej krytycznie do tego pomysłu odniósł się Jacek Saryusz-Wolski. Stwierdził, że "deklaracja interpretacyjna do bezprawnego/łamiącego Traktat o Unii Europejskiej rozporządzenia ws. warunkowania budżetu tzw. praworządnością, potwierdzona przez Radę Europejską, która według art. 15 Traktatu o Unii Europejskiej nie pełni roli prawodawczej, nie ma żadnej mocy prawnie wiążącej, jest pułapką negocjacyjną, sprzeczną ze stanowiskiem Polski".

Polska i Węgry nie chcą poprzeć pakietu budżetowego z powodu dołączonych do niego przepisów uzależniających wypłatę unijnych funduszy od kwestii praworządnościowych.