Giertych chce pokierować komisją śledczą. "Mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach"

Roman Giertych powiedział na antenie TVN24, że ma "wolę powrotu do polityki w następnych wyborach parlamentarnych". - Jeżeli myślę o starcie, to raczej do Senatu - powiedział. Adwokat przyznał, że chciałby kierować komisją śledczą ds. działań obecnego Ministerstwa Sprawiedliwości.

Roman Giertych w "Tak jest" TVN24 był pytany, czy zamierza startować w najbliższych wyborach parlamentarnych z list ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni (w czerwcu były szef LPR pojawił na wieczorze wyborczym w sztabie Hołowni).

Janusz KowalskiPosłowie PiS i SP pytani, ile Polska zyskała w UE. Kwota nie padła

Roman Giertych: Jeśli myślę o starcie, to raczej do Senatu

- Nie wiem, natomiast jeśli myślę o starcie, to raczej do Senatu. Ponieważ nie jest jeszcze znana data wyborów, to nie będę się w żaden sposób deklarował. Do Senatu można startować także z komitetu własnego - powiedział. - Tutaj żadnych deklaracji politycznych proszę ode mnie nie wymagać na trzy lata przed oficjalnym terminem wyborów. Chociaż ja sądzę, że wybory będą w przyszłym roku, mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach parlamentarnych i chcę brać udział w rozliczeniu PiS i to takim, które będzie przeprowadzone zgodnie z zasadami prawa i sprawiedliwości - dodał.

Zobacz wideo Rząd przedstawił szczegóły logistyczne dotyczące szczepień na koronawirusa

Jak podkreślił, chciałby "przynajmniej zostać szefem komisji śledczej do spraw działania wymiaru sprawiedliwości w latach 2015-2021". - Mam nadzieję, że to już będzie ten czas ostatecznych rządów PiS - powiedział adwokat.

Jarosław KaczyńskiProkuratura zdecydowała: Nie będzie śledztwa ws. przemówienia Kaczyńskiego

Giertych ocenił, że dalsza "erozja poparcia dla PiS" może spowodować, że w marcu lub kwietniu przyszłego roku "będą warunki do tego, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów parlamentarnych". Podkreślił, że opozycja jest w stanie doprowadzić PiS do utraty większości w Sejmie. - Uważam, że to jest jak najbardziej możliwa perspektywa i scenariusz. Wymagający jednak troszeczkę więcej niż konferencje prasowe poszczególnych liderów ugrupowań - podkreślił.

Więcej o: