Onet: Władze Lasów Państwowych pojechały na imieniny dyrektora. Instytucja zaprzecza

Dyrektorzy Lasów Państwowych pojechali w Beskid Niski na naradę służbową. Jednak, jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, była to impreza imieninowa dyrektora generalnego. - Stąd tak dużo strażników leśnych i sprawdzanie postronnych osób - powiedział jeden z rozmówców portalu. Lasy Państwowe wydały oświadczenie, w którym zaprzeczają informacjom podanym przez Onet.

Jak podaje Onet, około 20 dyrektorów Lasów Państwowych pojechało do ośrodka Radocyna w Beskidzie Niskim. Oficjalnie wyjazd miał status służbowy, co potwierdziła w rozmowie z portalem rzeczniczka prasowa instytucji Anna Malinowska. "Narada, o którą Państwo pytacie, miała charakter służbowy, została zorganizowana zgodnie z obowiązującymi przepisami i w poszanowaniu przepisów dotyczących zwalczania pandemii" - poinformowała Onet.

"Panowie przyjechali, aby uczcić imieniny dyrektora generalnego"

Jednak informatorzy portalu w strukturach Lasów Państwowych twierdzą, że to nieprawda - w Beskidzie Niskim odbyła się nie narada, a impreza imieninowa dyrektora generalnego Andrzeja Koniecznego. Trzech rozmówców Onetu podkreśla, że instytucja ma jasne wytyczne, mówiące o tym, że narady w czasie epidemii koronawirusa powinny odbywać się przez internet.

Panowie przyjechali do Małopolski, aby uczcić imieniny dyrektora generalnego. Stąd tak dużo strażników leśnych i sprawdzanie postronnych osób

- stwierdził jeden z nich. Ze strażnikami leśnymi do czynienia mieli także dziennikarze Onetu, którzy w momencie, kiedy zaczęli robić zdjęcia na miejscu, zostali poproszeni o wylegitymowanie się. Później przyjechała również policja, która ostatecznie stwierdziła, że dziennikarze mogą zostać w zaparkowanym na parkingu samochodzie. 

Lasy Państwowe zaprzeczają

W wydanym w czwartek oświadczeniu Lasy Państwowe zaprzeczają jakoby artykuł Onetu zawierał prawdziwe informacje. "W materiale tym pojawiło się wiele nieprawdziwych twierdzeń godzących w dobre imię dyrektora generalnego, dyrektorów regionalnych, pracowników oraz Lasów Państwowych jako instytucji. Wśród najbardziej jaskrawych insynuacji zawartych w materiale Onetu można wymienić choćby stwierdzenia, iż narada nie miała charakteru służbowego i że było to 'spotkanie z okazji imienin dyrektora generalnego', które zostało zorganizowane wbrew zaleceniom Ministerstwa Klimatu i Środowiska i którego koszty - 'impreza leśniczej wierchuszki mogła kosztować nawet 100 tys. zł' - zostały nielegalnie pokryte z budżetu Lasów Państwowych".

Jedyną prawdziwą informacją zawartą w materiale Onetu było to, że rzeczywiście w środę odbyła się w Radocynie narada dyrektorów Lasów Państwowych. Było to spotkanie stricte służbowe poświęcone m.in. wypracowaniu strategii Lasów Państwowych wobec coraz szerzej pojawiających się roszczeń reprywatyzacyjnych (także zgłaszanych przez obcokrajowców) wobec terenów leśnych pozostających w zarządzie Lasów Państwowych. Wobec poruszania takiej tematyki oczywistym jest, że narada nie mogła odbywać się w formie zdalnej

- czytamy w komunikacie Lasów Państwowych. Instytucja zdecydowała się skierować przeciwko Onetowi pozew cywilny, w którym będzie domagać się przeprosin oraz "zapłaty adekwatnej do rangi i zasięgu zniesławienia sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny".

Zobacz wideo Wajrak: Lasy Państwowe powinny być zreformowane. W tej chwili są instytucją samokontrolującą się