Ociepa o telefonie Dudy do Gowina ws. stoków: To nie jest tak, że decyduje jedna czy druga sympatia

- Prezydent interweniuje czy bierze udział w rozmowach na temat różnych branż, być może niefortunnie wybito kwestię stoków narciarskich - mówił w Radiu Plus wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa (Porozumienie). Skomentował w ten sposób poniedziałkową wypowiedź wicepremiera Jarosława Gowina, który przyznał, że Andrzej Duda zadzwonił do niego i "bardzo stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków".

"Stoki będą zimą otwarte" - ogłosił 24 listopada wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin. Branża przyjęła tę informację z ulgą, bo z wcześniejszych wypowiedzi członka rządu wynikało, że narciarze ze względu na pandemię nie będą mogli uprawiać zimowego sportu.

- To właśnie pan prezydent Duda zadzwonił do mnie w poprzednią niedzielę i bardzo stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków - powiedział w poniedziałek w Polsat News Jarosław Gowin.

Jarosław Gowin.Gowin: Duda stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków

- Zaapelował też, abym wypracował z branżą narciarską specjalne procedury sanitarne, co też się stało i co umożliwiło otwarcie stoków. Natomiast niestety bez otwarcia ośrodków wypoczynkowych, hoteli, pensjonatów, punktów gastronomicznych. Te punkty będą mogły świadczyć usługi na wynos - dodał. Jak stwierdził, "musimy ograniczyć w tym roku nasze wypady na narty do jednodniowych".

Ociepa: Tę kwestię wybito niefortunnie

Do wypowiedzi wicepremiera odniósł się we wtorek w Radiu Plus wiceszef MON Marcin Ociepa, również z partii Porozumienie.

- Pan prezydent jest w nieustannym kontakcie, dialogiem z rządem, w sposób szczególny z ministrem rozwoju, który przygotowuje kolejne rozwiązania, które mają służyć ochronie polskiej gospodarki - przekonywał Ociepa. 

- Prezydent interweniuje czy bierze udział w rozmowach na temat różnych branż, być może niefortunnie wybito kwestię stoków narciarskich, to też jest jedna z branż, natomiast prezydent interweniuje w wielu kwestiach i jest to coś naturalnego - skomentował.

Marcin Ociepa podkreślił, że "czymś innym jest warstwa retoryczna, medialna, a czymś innym faktyczna", a nad wytycznymi w sprawie ograniczeń "pracują eksperci".

- Na pewno to nie jest tak, że jeden czy drugi telefon, jedna czy druga sympatia decyduje. Akurat a propos stoków mi od początku się wydawało, że zamykanie stoków, na których siłą rzeczy jesteśmy w rękawiczkach, mamy zasłonięte usta, to nie jest konieczne rozwiązanie - zaznaczył.

Zobacz wideo Czy Jarosław Kaczyński powinien wypowiedzieć się ws. działań policji?
Więcej o: