Koniec spotkania Orban-Morawiecki. "Jesteśmy przekonani, że może dojść do porozumienia"

W Warszawie zakończyło się spotkanie Mateusza Morawieckiego z Victorem Orbanem. Szefowie rządów Polski i Węgier rozmawiali o przygotowaniach do unijnego szczytu, który odbędzie się w połowie grudnia. - Stanowisko Polski i Węgier jest jasne. Oczekujemy ze strony prezydencji niemieckiej na propozycję w tym zakresie. [...] jesteśmy otwarci na nowe propozycje i przekonani, że może dojść do porozumienia, ale musi ono być zgodne z traktatami unijnymi - przekazał po zakończeniu rozmów rzecznik rządu Piotr Müller.

Około godz. 21 zakończyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z szefem węgierskiego rządu Victorem Orbanem. Dotyczyło ono przygotowań do następnego posiedzenia Rady Europejskiej, które odbędzie się w dniach 10-11 grudnia. Tym razem politycy spotkali się w Warszawie.

Zobacz wideo Prof. Pisarska: Tolerancja UE jest duża. Na niej premier opiera założenie, że można grać va banque

Zakończyło się spotkanie Morawiecki-Orban. "Jesteśmy przekonani, że może dojść do porozumienia"

- Tematy rozmowy dotyczyły między innymi koordynacji stanowisk w zakresie negocjacji budżetowych. Stanowisko Polski i Węgier jest jasne. Oczekujemy ze strony prezydencji niemieckiej na propozycję w tym zakresie - powiedział po zakończeniu spotkania rzecznik rządu Piotr Müller. 

- Jeżeli chodzi o negocjacje unijne, to jesteśmy otwarci na nowe propozycje i przekonani, że może dojść do porozumienia, ale musi ono być zgodne z traktatami unijnymi i ustaleniami z lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Przekonujemy naszych partnerów, że arbitralne kryteria oceny praworządności w poszczególnych krajach mogą w przyszłości doprowadzić do rozpadu - mówił rzecznik rządu.

Dodał, że Morawiecki i Orban rozmawiali również o "koordynacji działań grupy V4 w zakresie kwestii klimatycznych, które również zostaną poruszone na szczycie RE". 

Müller zapowiedział też, że we wtorek rano polski weźmie udział w widekonferencji z przewodniczącym RE Charlesem Michelem oraz kilkoma premierami państw członkowskich UE. 

Wcześniej obaj politycy podpisali deklarację ws. budżetu UE. "Polska i Węgry działają dla dobra całej UE"

Szefowie polskiego i węgierskiego rządu spotkali się już w czwartek 26 listopada. Mateusz Morawiecki został zaproszony do Budapesztu, gdzie podpisał deklarację dotyczącą uzgodnienia stanowiska wobec powiązania wypłat z budżetu z "arbitralnymi i nieobiektywnymi kryteriami naruszeń praworządności". 

"Dziękuję za zaproszenie do Budapesztu, za debatę i wspólną deklarację. Regulacje unijne muszą być zgodne z Traktatami. Pewność prawa to kluczowa wartość w demokracji. Polska i Węgry działają nie tylko w swoim interesie, ale dla dobra całej UE" - napisał po spotkaniu z Victorem Orbanem premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki, Viktor OrbanMorawiecki i Orban podpisali porozumienie ws. negocjacji budżetu UE

Polska i Węgry nie zgadzają się z unijnym rozporządzeniem, według którego wypłaty środków unijnych mają zostać powiązane z praworządnością. Oba państwa zagroziły, że zawetują budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027 (Węgry otwarcie mówią już o zawetowaniu przyszłej perspektywy finansowej). Ze względu na stanowisko Polski i Węgier państwa członkowskie Unii Europejskiej nie osiągnęły jednomyślnego stanowiska w sprawie wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy po epidemii COVID-19.