Obowiązująca od niedzieli ustawa covidowa już wymaga nowelizacji. "Mamy do czynienia z brakiem kompetencji"

Prawnicy m.in. z Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważyli błąd, w obowiązującej od niedzieli 29 listopada ustawy covidowej. Jeden z przepisów ustawy może prowadzić do uchylania kar za łamanie obostrzeń epidemicznych. - Mamy do czynienia z oczywistą omyłką i brakiem kompetencji - stwierdził dr Wojciech Górowski.

Na błąd w nowelizacji ustawy covidowej jako pierwszy uwagę zwrócił dr Wojciech Górowski z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. W rozmowie z RMF FM prawnik wyjaśniał, że wprowadzona w nowelizacji ustawy covidowej poprawka mówi, że prawo późniejsze uchyla to, które obowiązywało wcześniej. To oznaczałoby "wyrzucenie" możliwości nakładania przez sanepid kar administracyjnych za łamanie obostrzeń epidemicznych.

Zobacz wideo Niemal połowa testów na COVID-19 z wynikiem pozytywnym. „Zupełnie mnie to nie dziwi”

Błąd w nowelizacji ustawy covidowej. "Mamy do czynienia z oczywistą omyłką, brakiem kompetencji"

W obowiązującej ustawie kary za łamanie zakazów związanych z epidemią koronawirusa umieszczone są w artykule 48a. W nowelizacji ustawy covidowej znajduje się jednak nowy, zupełnie inny artykuł 48a, który dotyczy pobierania wymazów do testów na COVID-19 przez ratowników medycznych. W efekcie w jednej ustawie są dwa artykuły 48a. Według dr. Górowskiego taki stan prawny na dłuższą metę jest niedopuszczalny.

Karetka (zdjęcie ilustracyjne)Białystok. Praca w szpitalu tymczasowym dla ratownika medycznego za 2360 zł brutto

Prawnik zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji, jeżeli na kogoś zostanie nałożona kara administracyjna za nieprzestrzeganie zakazów epidemicznych opisanych w "starym" art. 48a, to sąd będzie zobowiązany do uchylenia kary ze względu na wątpliwości prawne, związane z istnieniem dwóch artykułów 48a.

Epidemia koronawirusa w Polsce. Pulsoksymetr (na pierwszym planie) służby do mierzenia saturacji, czyli stężenia tlenu we krwiPulsoksymetr dla każdego zakażonego. Minister odpowiada jak go odebrać

- Mamy do czynienia z oczywistą omyłką, brakiem kompetencji, niezauważeniem sytuacji przez Rządowe Centrum Legislacji, niewychwyceniem tego błędu. To nie może tak zostać, powinno dojść do kolejnej nowelizacji - mówił w rozmowie z RMF FM dr Wojciech Górowski. Prawnik dodaje, że takie są efekty uchwalania skomplikowanego prawa w ciągu kilku godzin oraz "niekompetencji jej autorów". - Ciężko racjonalizować nieracjonalne decyzje ustawodawcy - stwierdził na koniec dr Górowski.

Więcej o: