"Pruje się sweter prezesa", "Czas na kolejnych odważnych". Komentarze po odejściu Kołakowskiego z klubu PiS

"Jak powiedział tak zrobił", "Czas na kolejnych odważnych sprzeciwiających się destrukcyjnej polityce Kaczyńskiego", "Pruje się sweter prezesa" - tak odejście posła Lecha Kołakowskiego z Klubu Parlamentarnego PiS skomentowali w mediach społecznościowych politycy i dziennikarze. Przewaga Zjednoczonej Prawicy w Sejmie zmalała we wtorek do 233 "szabel".

17 listopada poseł Lech Kołakowski zapowiedział, że zamierza opuścić Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówił w RMF FM, powodem takiej decyzji był sprzeciw wobec nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt zaproponowanej przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego i Forum Młodych PiS. We wrześniu posła zawieszono w prawach członka partii (której członkiem jest od 2001 r.) za załamanie dyscypliny partyjnej podczas głosowania nad "Piątką dla zwierząt". 18 listopada postępowanie dyscyplinarne umorzono.

Zobacz wideo Arłukowicz komentuje słowa Kaczyńskiego o „krwi na rękach” opozycji

Lech Kołakowski opuścił KP PiS. Przewaga Zjednoczonej Prawicy zmalała do 233 "szabel"

Choć w kolejnych medialnych wypowiedziach polityk dawał do zrozumienia, że być może do "rozstania" z PiS nie dojdzie, to we wtorek ostatecznie pożegnał się z klubem parlamentarnym i został posłem niezrzeszonym. Dodał, że opuszcza również samą partię. W związku z tym większość, którą Zjednoczona Prawica posiada w Sejmie, zmalała do 233 posłów.

- Będę posłem niezrzeszonym, będę pracował dla mieszkańców Polski, regionu, chcę pomagać ludziom płacącym podatki tak, aby czuli się w Polsce znacząco lepiej niż obecnie - mówił w Sejmie Kołakowski.

Lech KołakowskiKołakowski ostatecznie odszedł z klubu PiS. Będzie posłem niezrzeszonym

Pierwsze komentarze po odejściu Kołakowskiego. "Jak powiedział tak zrobił", "Czas na kolejnych odważnych"

W mediach społecznościowych odejście Kołakowskiego z KP PiS skomentowali politycy i dziennikarze. Niektórzy z nich wieszczą już, że przewaga ZP w izbie niższej parlamentu może jeszcze stopnieć. 

Krzysztof Sobolewski, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS, zastrzegł, że jak dotąd Kołakowski formalnie wystąpił jedynie z klubu, a nie z partii.

"Na ręce Pani Marszałek [Elżbiety Witek - red.] złożył tylko informacje, że od dziś jest posłem niezależnym. W kwestii przynależności partyjnej [Kołakowski - red.] nie złożył żadnej deklaracji" - podkreślił na Twitterze Sobolewski. 

- Niedawno jeszcze zapewniał, że zostanie. Posłowie mają różne pomysły, zobaczymy, czy wróci. Przekonywałem go, żeby był rozsądny, ale jak nie chce być, to trudno - stwierdził Ryszard Terlecki, szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu.

"Stało się! Z klubu PiS odszedł Poseł Lech Kołakowski. Czas na kolejnych odważnych, sprzeciwiających się destrukcyjnej polityce Kaczyńskiego" - stwierdziła Monika Pawłowska, posłanka Lewicy. 

"Lech Kołakowski poza PiS. Jak powiedział tak zrobił" - napisał Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii. 

"Poseł Kołakowski przestał być posłem PiS. Kolejne odejścia przed nami. Pruje się sweter prezesa" - tak do odejścia Kołakowskiego z klubu PiS odniósł się Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Więcej o: