Spór o budżet UE. Ziobro uderza w Morawieckiego: "Dał wiarę unijnym przywódcom"

Zbigniew Ziobro powiedział na antenie Radia Maryja, że powiązanie wypłat z budżetu Unii Europejskiej z zasadą praworządności doprowadzi do "kolonizacji Polski" od strony politycznej i kulturowej. Stwierdził też, że w lipcu apelował w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego, ale ten zaufał niewiarygodnym politykom europejskim.
Zobacz wideo „Lekceważenie czy własna interpretacja wartości europejskich jest nieprzyzwoitością”

Trwa spór dotyczący budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Polska i Węgry zagroziły, że go zawetują, jeśli UE zdecyduje się powiązać wypłaty unijnych funduszy z tzw. zasadą praworządności. Zwolennikiem weta dla unijnego budżetu jest minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Podczas konferencji prasowej w poniedziałek 16 listopada apelował do premiera Mateusza Morawieckiego, aby nie ustępował europejskiej wspólnocie. Napisał do niego także list, w którym stwierdził, że praworządność "to jedynie pretekst do wprowadzenia instytucjonalnego i politycznego zniewolenia państwa polskiego".

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego formalny zwierzchnik, premier rządu PiS Mateusz Morawiecki, podczas podpisania umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy. Warszawa, kwatera główna partii rządzącej, ul. Nowogrodzka 84/86, 26 września 2020Ziobro wysłał list do Morawieckiego. "Zdecydowana prośba" o weto dla budżetu UE

Ziobro: KE będzie mogła karać na podstawie ocen czysto politycznych

Zbigniew Ziobro wypowiadał się o Unii Europejskiej w podobny sposób podczas wywiadu dla Radia Maryja. Stwierdził on, że rozporządzenie złożone "pod pretekstem ochrony praworządności" daje ogromną władzę Komisji Europejskiej i organom Unii Europejskiej "kosztem państw narodowych", w tym Polski.

- Władza, co jest istotne, nie obejmuje wyłącznie spraw związanych z tzw. praworządnością, czyli sądów, kwestii sędziów, prokuratury, organów ścigania, ale w zasadzie każdą dziedzinę życia w każdym państwie, którą można kontrolować i karać, jeśli KE uzna, że coś dzieje się nie po jej myśli. Będzie mogła karać na podstawie ocen czysto politycznych, subiektywnych, arbitralnych, kierując się swoimi sympatiami - mówił Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny mówił w audycji, jak jego zdaniem miałoby działać powiązanie wypłat funduszy unijnych z zasadą praworządności. Poruszył w tym kontekście tematy kontrowersyjne, takie jak adopcja czy małżeństwa osób tej samej płci.

- Kara polega na tym, że jedną decyzją KE może odbierać miliardy, dziesiątki miliardów złotych, które zostały jakiemuś państwu, np. Polsce przyznane, jeśli państwo nie będzie wprowadzać polityk w obszarze nie tylko praworządności. Na przykład w obszarze prawa rodzinnego i polityki rodzinnej nie będzie chciało wprowadzać rozwiązań dających gwarancje tzw. małżeństwom homoseksualnym i możliwości adopcji dzieci przez takowe związki albo nie wprowadzi - jak uznają przedstawiciele KE - aborcji na życzenie, czyli powszechnego dostępu do aborcji - powiedział Ziobro.

Minister sprawiedliwości ocenił także, że pomysł powiązania wypłat funduszy unijnych z zasadą praworządności może uderzyć w Radio Maryja.

- Jeżeli nie spodoba się coś w sferze mediów, np. nie spodoba się KE to, że w Polsce działa Radio Maryja, że działają niezależne rozgłośnie katolickie, bo w jakiś sposób "naruszają poprawność polityczną", która jest właściwa dla UE, to też mogą zastosować sankcje. Nie ma żadnych ograniczeń. […] Jest to niczym nieuzasadnione i byłoby to zmianą ustroju Polski - straszył Zbigniew Ziobro.

Premier rządu PiS Mateusz MorawieckiMorawiecki: Nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji

Zbigniew Ziobro: Apelowałem do premiera Mateusza Morawieckiego w lipcu

Polityk uderzył także w Mateusza Morawieckiego, mówiąc, że apelował do niego już w lipcu, aby ten zawetował konkluzję szczytu przywódców Unii Europejskiej, ale premier zaufał politykom, którzy okazali się niewiarygodni.

- Pan premier poinformował nas po odbytym szczycie, że uzyskał zapewnienie ze strony państw uczestniczących w szczycie, jak również przedstawicieli Komisji Europejskiej, że zostaną wprowadzone regulacje, które zagwarantują bezpieczeństwo Polski i nie istnieje zagrożenie związane z tym, że wypłaty środków unijnych dla Polski będą uwarunkowane od rzekomego, arbitralnie ocenianego, przestrzegania bądź nieprzestrzegania tzw. praworządności. [...]  Rozwój wydarzeń pokazał, że premier dał wiarę unijnym przywódcom, ale okazuje się, że zasada lojalnej i uczciwej współpracy, kooperacji w ramach państw unijnych i KE się nie potwierdziła. Na słowach unijnych przywódców składanych w kuluarach gabinetów kładzie się poważny cień. To niewiarygodność, dlatego że – jak się okazuje – prezydencja niemiecka nie dotrzymała swoich zobowiązań. Kanclerz Merkel oraz szefowa KE nie wywiązały się ze swoich zobowiązań - mówił Ziobro. 

Więcej o: