Morawiecki znów o "karcących mechanizmach". "Nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji"

"Tak dla UE, nie dla pozatraktatowych, niejasnych mechanizmów politycznych" - podkreśla na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Podobny pogląd, ale w znacznie ostrzejszych słowach, szef rządu przedstawił kilka dni temu w sejmowym wystąpieniu.

Wideokonferencja unijnych przywódców z ubiegłego tygodnia nie przyniosła rozstrzygnięć w sprawie pakietu budżetowego Unii Europejskiego. Negocjacje mają być kontynuowane. Kolejne spotkanie liderów 27 krajów członkowskich zaplanowane jest w połowie grudnia. Polska i Węgry, które nie zgadzają się na mechanizm powiązania dopłat z praworządnością, grożą zawetowaniem budżetu.

Ekonomiści komentują słowa Zbigniewa ZiobryZiobro: Kraje UE straciłyby, gdybyśmy wprowadzili cła. Jest komentarz

Do sytuacji związanej z negocjacjami budżetowymi w poniedziałek nawiązał na Facebooku Mateusz Morawiecki. "Tak dla UE, nie dla pozatraktatowych, niejasnych mechanizmów politycznych" - napisał. "Jesteśmy za przestrzeganiem europejskich traktatów. Ale trzeba powiedzieć wyraźnie, że nikt nie będzie nas zmuszał do realizacji cudzych wizji" - podkreślił.

Zobacz wideo Premier mówi z nadzieją o szczepionce. Dr Grzesiowski: Byłbym tutaj bardzo ostrożny

Wpis Morawieckiego pojawił się w dniu, gdy do kiosków trafił tygodnik "Do Rzeczy" z kontrowersyjną - krytykowaną przez wielu dziennikarzy i polityków - okładką. "Unii trzeba powiedzieć: dość" - brzmi nagłówek prawicowego tygodnika. Niżej znajduje się zdanie: "Polexit - mamy prawo o tym rozmawiać". Artykuł numery zilustrowany został stojącymi naprzeciw siebie szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i Jarosławem Kaczyńskim.

Mateusz Morawiecki w Sejmie: Nie zgadzamy się na kij w ręku

To, co Morawiecki opublikował na Facebooku, kilka dni temu przekazał - choć w znacznie ostrzejszych słowach - w Sejmie.

Premier Mateusz Morawiecki na sejmowej mównicy. Warszawa, 27 października 2020Morawiecki w Sejmie przyrównał praworządność do "pałki propagandowej" z PRL

- My dbamy o to, żeby był porządek prawie Unii Europejskiej, (..) żeby pewność prawa była zachowana. (...) Jeżeli nasi partnerzy nie zrozumieją, że my się nie zgadzamy na nierówne traktowanie państw, na kij w ręku, który zostanie wykorzystany przeciwko nam, tylko dlatego, że komuś nie podoba się nasza władza, to rzeczywiście tego weta na koniec użyjemy - mówił w ubiegłym tygodniu Morawiecki. - Mówimy głośne tak dla Unii Europejskiej, ale mówimy głośne nie, dla różnych karcących nas niczym dzieci mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje członkowskie Unii Europejskiej - podkreślił.

Więcej o: