We wtorek odszed z PiS, dzi ju si amie. Koakowski doczeka si spotkania z Kaczyskim

- Moje czonkostwo w Prawie i Sprawiedliwoci jest kwesti otwart - przyzna Lech Koakowski po spotkaniu z prezesem partii, Jarosawem Kaczyskim. We wtorek Koakowski na antenie RMF FM ogosi odejcie z PiS-u.

Patryk Michalski, dziennikarz RMF FM poinformował na Twitterze o tym, że zawieszony członek PiS Kołakowski rozważa zmianę zdania, co do swojego członkostwa w partii Jarosawa Kaczyskiego. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie po kolejnym spotkaniu z prezesem. Kołakowski dodał, że na rozmowę z prezesem PiS czekał pół roku.

- Rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim są w tej chwili bardzo istotne. Była to pierwsza rozmowa i odbędą się kolejne. Przedwcześnie nie mogę osądzać poglądów i odpowiadać na pytania dziennikarzy - komentował poseł. 

Zobacz wideo Minister Dworczyk komentuje wypowiedzi Lecha Kołakowskiego o odejściu z PiS-u

Lech Kołakowski nie odejdzie z PiS?

We wtorek Kołakowski poinformował w RMF FM, że odchodzi z partii z powodu tzw. piątki dla zwierząt, która była pomysłem samego Jarosława Kaczyńskiego. - Nie godzę się z zapisami tej ustawy, to jest bubel prawny. Ta ustawa była kropką nad i, wiele złego działo się też w strukturach PiS, walk frakcyjnych, w szczególności w województwie podlaskim, ale te kwestie nie były powodem wyjścia - mówił Kołakowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

W środę poseł odniósł się do swoich słów z wtorku. - Te słowa, które wczoraj wybrzmiały, one wybrzmiały. Nie ulotniły się w powietrzu. Natomiast przed zakończeniem kolejnej rozmowy, czy przed zakończeniem kolejnych rozmów, nie powinienem się w ten sposób wypowiadać - przyznał. Kołakowski stwierdził również, że jego wtorkowe ogłoszenie o odejściu z partii nie było groźbą skierowaną do Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby bowiem wraz z Kołakowskim z PiS-u odeszło czworo innych posw, koalicja Zjednoczonej Prawicy straciłaby sejmową większość.

We wtorek odwieszono 13 z 15 zawieszonych członków partii Jarosława Kaczyńskiego. Dwaj pozostali to Lech Kołakowski i były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. - Osoby, które zostały przywrócone z zawieszenia, ustabilizowały swoją sytuację polityczną w klubie. Powróciły, to fakt. To efekt wydarzeń z wtorku, ich namacalny dowód - podkreślał Kołakowski. 

Jak Lech Kołakowski odchodził z PiS

Poseł PiS Lech Kołakowski zapowiedział w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM, że we wtorek opuści szeregi partii. Wraz z parlamentarzystą Prawo i Sprawiedliwość mają opuścić też inni posowie. - Nie jesteśmy uciekinierami, jesteśmy bohaterami. To grupa kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - komentował poseł.

- Zapraszamy innych parlamentarzystów, posłów, do wejścia do koła - dodał poseł. Zaznaczył, że "z bólem" odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości. Wyjaśnił, że "jeżeli dojdzie do rejestracji koła, prawdopodobnie PiS utraci większość rządową". - To bardzo trudna decyzja, ale jest wewnętrznie podjęta - przyznał. 

Przed spotkaniem z Jarosławem Kaczyńskim podkreślał, że "w polityce słowo jest ważniejsze od pisma". A pismo pewnie też już zostało wysłane z biura, musiałbym sprawdzić. Dla dobra sprawy, dla dobra stanu prawnego, jak również racji nadrzędnych - stabilizacji kadencji - rozmowa będzie kontynuowana - odpowiedział na pytanie dziennikarzy o to, czy na spotkanie z Kaczyńskim przyniósł w teczce rezygnację.

- Kwestia jest taka, że cieszę się, że doszło do tej rozmowy, wymiany poglądów. Sytuacja związana z moim członkostwem jest sytuacją otwartą - przyznał jednak po spotkaniu z prezesem partii.