Henryk Kowalczyk ocenia obecn sytuacj w PiS. "Jest kryzys"

Pose Prawa i Sprawiedliwoci Henryk Kowalczyk jest jednym z tych, ktrzy zostali zawieszeni w prawach czonka partii za gosowanie w sprawie "pitki dla zwierzt". Byy minister rodowiska opowiedzia o obecnej sytuacji w PiS.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Kowalczyk przyznał, że nie będzie kolejny posłem, po Lechu Kołakowskim, który wystąpi z szeregów partii. Stwierdził, że "różnica podejścia do tzw. piątki dla zwierząt – szczególnie kwestia ograniczenia uboju rytualnego – nie może powodować odejścia z partii" a "gdyby tak było, to już byśmy mieli czterdzieści partii".

Krzysztof Sobolewski (PiS)PiS przywraca zawieszonych posłów. Ale nie Ardanowskiego i Kołakowskiego

Henryk Kowalczyk o wcześniejszych wyborach: To by była największa głupota

Były minister środowiska odniósł się także do samego odejścia z partii Kołakowskiego. - Żałuję bardzo, bo więcej pożytecznego można zrobić w klubie, który ma większość parlamentarną. Natomiast przy odejściu w praktyce wiele dobrego się zrobić nie da. Można na PiS wpływać od środka - powiedział, po czym dodał, że podobną drogą ma pójść Jan Krzysztof Ardanowski.

Kowalczyk następnie wyraził nadzieję, że nawet jeśli powstanie koło poselskie z udziałem Ardanowskiego, to pomimo utraty większości parlamentarnej przez Zjednoczon Prawic będzie ono współpracowało z PiS. - We wszystkich sprawach z wyjątkiem właśnie "piątki dla zwierząt" - dodał.

Utrata większości parlamentarnej może oznaczać konieczność przeprowadzenia wcześniejszych wyborów. Kowalczyk uważa, że taki scenariusz byłby skrajną nieodpowiedzialnością. - To by była największa głupota, skoro mamy tak niepewną sytuację gospodarczą i pandemiczną. Rozhuśtanie kolejnych emocji wyborczych jest zupełnie niepotrzebne. Mamy ważniejsze zadania, dotyczące m.in. zwalczania koronawirusa, ale także utrzymania wzrostu gospodarczego. Wybory spowodowałyby sporo zamieszania - oświadczył poseł.

"Z punktu widzenia "piątki dla zwierząt" jest kryzys". Kowalczyk o sytuacji w partii

W dalszej części wypowiedzi Henryk Kowalczyk odniósł się do potencjalnego czwartego koalicjanta Prawa i Sprawiedliwoci w postaci koła byłych posłów partii. - Jeśli motywem do odejścia z PiS było, żeby zostać czwartym koalicjantem, to nie pochwalam tego. Nie możemy jednak wykluczyć kolejnego koalicjanta - uznał.

Były minister środowiska skomentował również kwestię prób podważenia autorytetu premiera przez Zbigniewa Ziobrę. - Zbigniew Ziobro dokładnie stawia sprawę powiązania budżetu z praworządnością i ma całkowitą rację. Ale premier Morawiecki jednoznacznie określił, że powiązanie budżet z takim mechanizmem będzie zawetowane. Zbigniew Ziobro nie ma więc powodu, by nie być zadowolonym - oświadczył.

Prezes Jarosław Kaczyński / Zdjęcie ilustracyjneNajnowszy sondaż CBOS. PiS traci i nie przebija 30 proc. poparcia

Na koniec poseł PiS przyznał, że "z punktu widzenia budżetu unijnego" w strukturach partii nie ma kryzysu, jednak "z punktu widzenia "piątki dla zwierząt” jest kryzys". W jego opinii jest to jednak "na tyle drobna rzecz, że można dalej pracować nad resztą spraw".

We wtorek władze partii przywróciły w prawach członków PiS zawieszonych posłów z wyjątkiem Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz Lecha Kołakowskiego. 

Zobacz wideo Minister Dworczyk komentuje wypowiedzi Lecha Kołakowskiego o odejściu z PiS-u