Sondaż CBOS. PiS ma jeszcze niższe poparcie niż w październiku, nie przebija 30-procentowego progu

Jedynie 29,8 proc. poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości pokazuje nowy sondaż CBOS. Wynika z niego, że notowania partii rządzącej w listopadzie spadły jeszcze bardziej niż w październiku, gdy odnotowano pierwszy kryzys wizerunkowy po wyroku TK ws. aborcji.

"Listopadowe wyniki potwierdziły spadek poparcia dla rządzącej koalicji" - informuje CBOS, publikując wyniki badania przeprowadzonego w dniach 5-15 listopada. Wyniki sondażu pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość wraz z koalicjantami (Porozumieniem i Solidarną Polską) ma jeszcze niższe poparcie niż przed miesiącem - oddanie głosów na partię rządzącą zadeklarowało 29,8 proc. badanych (w październiku wynik był najniższy od miesięcy i wynosił 31,3 proc.).

Zobacz wideo Komorowski o wyroku TK: Opozycja powinna zostawić PiS z tym kłopotem

Sondaż CBOS. Gwałtowny spadek poparcia dla PiS. Partia nie przebiła 30-procentowego progu

"Spadek ten nie przysporzył jednak głosów 'tradycyjnej' opozycji. Jedyną istotną statystycznie zmianą jest wzrost liczby zwolenników Polski 2050 Szymona Hołowni" - komentują eksperci CBOS. Jak wskazują, chęć głosowania na Koalicję Obywatelską zadeklarowało 16 proc. badanych (spadek o 2 pkt. proc.), a na ruch Szymona Hołowni Polska 2050, który po raz pierwszy "dogonił" KO -  również 16 procent.

Zgodnie z wynikami sondażu do Sejmu weszłaby także Konfederacja z 7-procentowym poparciem oraz Lewica z 6-procentowym poparciem. Pod progiem wyborczym znalazłoby się za to PSL - oddanie głosów na ugrupowanie zadeklarowało zaledwie 2 procent pytanych. 

Przed październikowym wyrokiem TK ws. aborcji Prawo i Sprawiedliwość mogło liczyć na poparcie nawet 39,8 proc. ankietowanych. Złe notowania przybrały na sile, gdy Jarosław Kaczyński wygłosił orędzie do narodu, w którym zachęcał do obrony kościołów - w opublikowanym 28 października sondażu przeprowadzonym dla "Gazety Wyborczej" PiS spadło poniżej progu 30 proc. poparcia, co nie zdarzało się w ostatnich latach. Nigdy wcześniej tak złego wyniku notowań poparcia PiS nie podała jednak sondażownia CBOS, nad którą nadzór sprawuje premier.