Patryk Jaki tłumaczy się z przejęzyczenia. "Pan premier oszukuje, znaczy... podkreśla" [WIDEO]

- Pan premier oszukuje, to znaczy... - powiedział europoseł PiS Patryk Jaki, komentując w TVN 24 spór dotyczący uzależnienia wypłat funduszy unijnych od praworządności. Polityk szybko wytłumaczył się ze swojego przejęzyczenia, wyjaśniając, że w rzeczywistości chciał użyć słowa "podkreśla".

W programie "Kawa na ławę" w TVN 24 rozmawiano o tym, czy rząd PiS zawetuje unijny budżet w związku z warunkiem Parlamentu Europejskiego, by uzależnić przyznawanie dotacji od przestrzegania reguł praworządności przez państwa członkowskie. Jednym z gości był europoseł PiS Patryk Jaki, który przekonywał, że takiego warunku nie powinno się stawiać. Podobne stanowisko wyraził wcześniej premier Mateusz Morawiecki, który w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej podkreślił, że nie zgadza się na warunki Unii, a Polska "nie może w obecnym kształcie zatwierdzić porozumienia w sprawie budżetu UE na lata 2021–2027 oraz Funduszu Odbudowy".

Zobacz wideo Jaki krzyczy w PE: Wszystko, co nie jest lewicowe, jest uznawane za naruszanie praworządności. W Polsce nie ma żadnych stref anty-LGBT

Patryk Jaki tłumaczył się z przejęzyczenia. "Pan premier oszukuje, znaczy..."

- Premier Morawiecki mówił, że "możemy być dumni z naszej dyplomacji" i że nie będzie uzależnienia środków z budżetu od praworządności. To, co się z tym wielkim sukcesem premiera Mateusza Morawieckiego i polskiej dyplomacji stało? - pytał prowadzący program, Konrad Piasecki.

Wówczas doszło do przejęzyczenia - Patryk Jaki odpowiedział: - Pan premier oszukuje, znaczy, przepraszam... Pan premier podkreśla... - powiedział. - Freudowski błąd, panie pośle - wtrącił Konrad Piasecki, prowadzący program. Można to zobaczyć na poniższym fragmencie programu:

Patryk Jaki wytłumaczył się też ze swojego przejęzyczenia po programie - zamieścił na Twitterze wpis, w którym stwierdził: "Mój stosunek do lipcowego szczytu był powszechnie znany. Mówiłem, że to błąd i stanie się to, co teraz wszyscy widzimy. Przykro mi, że miałem rację. A 'przejęzyczenie' w praktyce wyglądało tak. I oczywiście najłatwiej uciekać od tego, co najważniejsze w sprawie tj. osłabienia Polski"

Więcej o: